Facebook Google+ Twitter

Michał Witkowski na wieczorku autorskim we Wrocławiu

W wypełnionej szczelnie po same brzegi wrocławskiej księgarni "Kapitałka" jeden z najbardziej wyrazistych polskich pisarzy młodego pokolenia spotkał się z publicznością, by promować swoje najnowsze dzieło.

Michał Witkowski czyta fragmenty "Margot" - swojej najnowszej powieści. / Fot. Kamil DownarowiczWitkowski, zdobywca Paszportu Polityki w 2007 roku,opowiadał o swojej najnowszej książce pt. "Margot". Wyjawił, czemu zdecydował się na formułę powieści popularnej ("popowej") oraz jakie chciał osiągnąć tym cele. Posądzany o zdradę przez środowiska akademickie (za używanie języka plotkarskich portali internetowych), lewicowe i lesbijskie (jedną z bohaterek jest kobieta, kierowca tira, która swoim wyglądem i zachowaniem klasycznego babochłopa, powiela pokutujące w naszym społeczeństwie stereotypy środowisk homoseksualnych), określił się jako twórca chcący trafić do szerszego grona odbiorców, zdający sobie doskonale sprawę, że wdał się w niebezpieczny romans z lekturą "pociągową".

Michał czytał także fragmenty "Margot" (robił to zresztą genialnie), która rzeczywiście robi wrażenie książki mocno popkulturowej, do której jednak udało się przemycić autorowi swój własny, niepowtarzalny styl. Cały artyzm znany z "Barbary Radziwiłłówny" czy "Lubiewa" nie zaginął. Pisarz nadal potrafi w fenomenalny sposób tworzyć postacie, tchnąć w nie życie i włożyć w swoje nietuzinkowe historie.

Michał zabawiał także audytorium anegdotami ze swojego życia, np. ostatnio udał się na 50. urodziny lalki Barbie, gdzie znalazła się cała śmietanka polskiego show-biznesu, z Jolą Rutowicz i bohaterami polskich seriali na czele. "Choćbyś napisał nie wiadomo jak dobrą książkę, na urodziny Barbie i tak przyjdzie więcej osób niż na spotkanie z tobą"- wspominał. Witkowski odpowiadał także chętnie na pytania publiczności. Na koniec zapowiedział swój ślub, który ma niedługo dojść do skutku, a szczęśliwym wybrańcem pisarza jest... a tu odsyłam już pod adres Pudelek.pl. Zresztą, sam Witkowski pewnie tego właśnie by chciał.


"Na tej książce, z bólem serca musiałem nauczyć się budować akcję" - wyznaje czytelnikom autor.  / Fot. Kamil DownarowiczOkładka "Margot" w kolorze znanym z internetowych portali plotkarskich.  / Fot. Kamil Downarowicz Była też chwila na napicie się kawy. / Fot. Kamil Downarowicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.