Pozycja materiału w rankingach:
Michalina to prawdziwe dziecko gwiazd, rodem z legendarnej Atlantydy, mitycznej krainy, którą opisuje w swojej ostatniej książce. Jej płynność w zabawie słowami, porównać można jedynie do łatwości z jaką elektryzuje czytelników.
Jak to zazwyczaj dzieje się w takich sytuacjach, magiczne problemy bywają bardzo nieobliczalne. W tym przypadku nie było inaczej, na wywiad z Michaliną Olszańską wybitnie utalentowaną młodą pisarką, trafiłem całkowitym przypadkiem, w okolicach porannej ceremonii, permanentnej walki z zarostem. Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Nauka zrobiła z nas Bogów zanim staliśmy się godni być ludźmi.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Franek Małolepszy 05.05.2011 00:08
A ja polecam wydaną chyba w lutym drugą wydaną książkę Olszańskiej "Zaklęta". Ja przeczytałem... namiesza jeszcze ta dziewczyna. Ta książka jest jak "cicha woda". Powiem tak, mądrą ma te ładną główkę, a stworzyła postać świetną, głęboką, nawet prowokującą. A co za siła...
aleksandra wolańczyk 13.11.2010 19:35
Widziałam w Lublinie na konwencie fantazy spotkanie z Olszańską. Świetna młoda osoba , naturalna , dowcipna , prosto i trafnie odpowiadała na pytania. Cienia tak zwanej "sodówy". To rodzi nadzieję na przyszłość. Na wydanie z początkiem roku czeka Jej nowe pozycja.
anna.spieprzajdziad 05.09.2010 20:00
W przypadku Michaliny Olszańskiej dochodzi do przerostu formy nad treścią. Napompowana strona intenetowa, wychwalająca znajomość autorki "Ani z Zielonego Wzgórza", peany rodziców na temat wyższości umuzykalnionych dzieci nad dziećmi szarego plebsu, bibliografia złożona z tekstów pisanych do szuflady, na co nie pozwoliłby sobie żaden szanowany autor. Ktoś próbuje mi udowodnić, że ta dziewczyna jest wybitną jednostką, ale wiecie co? Im więcej o tym czytam, tym bardziej mnie mdli na widok recenzji opisującej nie książkę, a piękną i zdolną (?) córkę prawników-artystów. Szczerze współczuję znacznie zdolniejszym od niej autorom, którym nikt nie opłaci wydania książki z płytą, ponieważ nie mają pleców. Żadna z Ciebie Alfa i Omega, Misiu. Takich, jak Ty, są tysiące, ale bez zaplecza i znajomego Prokopa. Na szczęście ludzie nie łapią się na tak nachalną zaściankową promocję, bo prócz "Zmierzch" (tfu!) nie widuję w metrze tej lektury na czyichś kolanach.
zuzanna kondratowicz 09.03.2010 00:13
Jestem właśnie świeżo po przeczytaniu książki "Dziecko gwiazd Atlantyda" i miałam okazję zobaczyć na żywo autorkę w TVNie, i w internecie w wywiadzie dla Radia Zet. Tak, Olszańska to bardzo przyjemne zaskoczenie, tak medialne jak i literackie, muszę też dodać, że piosenka dołączona na cd do książki w jej własnym wykonaniu, jest świetnym uzupełnieniem do powieści. Słuchałam tę piosenkę po każdej właściwie porcji czytania, zrobił się z tego swoisty rytuał, i przez to Michalina Olszańska stała się dla mnie prawie domownikiem. Książka wspaniała, napisana pięknym językiem, wciągająca od pierwszych stron, antycznie szlachetna, przejrzysta a rzeczywiście magiczna, ba- śmiało można rzec filozoficzna. Ja kobieta dojrzała, czterogwiazdkowa, dałam się wodzić, po właściwie baśni, piętnastolatce, dziecku jeszcze. Tyle lat ma też bohaterka książki. Czytając cofnęłam się w czasie te dwie i pół gwiazdki. Pojawiły się refleksje, zazdrość nawet, że bohaterka jest taka, jaką ja chciałabym być w jej wieku, no przecież już nie będę. Olszańska nikogo nie naśladuje, nie epatuje pokrętnymi konstrukcjami myślowymi, nie ulega modzie literackiej, opowiada historię swojej rówieśnicy, która musi dokonać wyboru, a nie jest do tej decyzji przygotowana, jest nagle wezwana przez los, przeznaczenie. To ważna książka-baśń dla, chyba raczej dorosłych mających dorastające córki i dla dorastających dziewcząt też. Te drugie dostają, chyba, wzorzec, a ci pierwsi refleksję nad własnymi wyborami i ich konsekwencjami. Zakończenie powieści jest zaskakujące, jest na miarę starego mistrza. Ale jeśli mamy tak myślące nastolatki jak Olszańska, to spokojnie możemy się starzeć, nic nam nie grozi. Olszańska opowiedziała nam historię swojej bohaterki w pięknym stylu. A co do pozostałych książek jeszcze niewydanych-może są glebą dla tych, które Olszańska napisze i zdecyduje się wydać.
Dariusz Michorczyk 07.03.2010 18:47
Tak na marginesie, ostatnio przeglądałem "ofertę" książek z "drugiej ręki" i byłem zachwycony niektórymi tytułami, jak mniemam nieosiągalnymi w nowych wydaniach. Jak wiele pani traci, pani Joanno :P
Joanna Pachla 07.03.2010 18:39
Ano nie mam. Pewnie z braku czasu, ewentualnie ze zdrowego rozsądku. Książek nie produkuje się hurtem i tego się będę trzymać. Tego zresztą nauczyła mnie sama literatura. ;)
Dariusz Michorczyk 07.03.2010 18:35
Możliwe ,że pozostałych 5 nie wydano stąd całe nieporozumienie .Pani Joanno nie uwierzę ,że i pani nie ma słabości do takich manii :P, w końcu "siedzi pani w literaturze" ! :]
Joanna Pachla 07.03.2010 18:31
8 książek w wieku 17 lat? Toż to musi być grafomania. :/
Dariusz Michorczyk 07.03.2010 18:23
Na stornie Michaliny Olszańskiej wylicza się osiem książek:
1. „Podróż Wigilijna” grudzień 2005 r.
2. „Marta i Królowa Czajników” listopad 2006 r.
3. „Dziecko Gwiazd Atlantyda” grudzień 2006 r. – lipiec 2007 r.
4. „Krystian i Ilona” październik 2007 – marzec 2008 r.
5. „Moja Baśń” październik 2007 – luty 2008 r.
6. „Roszpunka” maj – grudzień 2008 r.
7. „Historyczna Introdukcja” kwiecień 2009r.
„Nie martw się… i tak nie żyjesz!” kwiecień – czerwiec 2009 r.
8. „Opowieść o Tobie” maj – czerwiec 2009 r.
Jeśli się mylę to przepraszam za wprowadzenie w błąd czytelników, najwyraźniej wówczas sam musiałbym zaliczyć się do grona wprowadzonych w błąd :]
Sara Stanulewicz 07.03.2010 18:14
,,Dziecko Gwiazd Atlantyda" nie jest ósmą książką Michaliny, lecz trzecią.
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1562)