Facebook Google+ Twitter

Michalina Robakiewicz: “Fajnie jest robić coś, dla kogoś”

Przez długi czas występowała w “Klanie”, a teraz pojawiła się “Na Wspólnej”, jako Sandra. O nowej roli, ale także o zamiłowaniu do podróżowania i ostatnim pobycie w Barcelonie rozmawiałam z Michaliną Robakiewicz.

Na początek. Czy to, że została Pani aktorką, można nazwać w Pani przypadku kontynuowaniem rodzinnej tradycji?

-Może niekoniecznie tradycji, ale na pewno fakt, że mama jest aktorką, miał wielki wpływ na moją decyzję. Kiedy byłam małą dziewczynką, przychodziłam na jej spektakle, zabierała mnie ze sobą ma plan, a ja siedziałam i marzyłam, że kiedyś sama będę po tej drugiej stronie.

Jak z upływem czasu odbiera Pani fakt, że gra w jednym z najbardziej znanych i lubianych seriali w Polsce? Czy już jako mała dziewczynka miała Pani świadomość, jak popularną produkcją jest „Klan“?

-Kilka lat przed moim debiutem na ekranie grała w "Klanie" moja mama, więc sama śledziłam losy bohaterów, co sprawiało, że byłam jeszcze bardziej podekscytowana możliwością pracy ze wszystkimi podziwianymi przeze mnie na ekranie aktorami.
Aktorka młodego pokolenia, Michalina Robakiewicz w obiektywie Marta P Photography. / Fot. Fot. Marta P Photography
Odeszła Pani z „Klanu“, ale zagościła „Na Wspólnej“. Jak została przyjęta Pani na plan?

-Bardzo ciepło. Mam okazję pracować z bardzo zdolnymi, młodymi aktorami, z którymi dogaduję się bardzo dobrze zarówno ma planie jak i poza planem, w dodatku wszyscy w ekipie są bardzo sympatyczni.

Co najbardziej podoba się Pani w roli Sandry?

-Chyba to, że jest inna ode mnie, ale też inna od granej przeze mnie przez kilkanaście lat Kamili. To większe wyzwanie, coś nowego.

Czy jednak znajduje Pani coś takiego, co chciałaby zmienić w tej postaci?

-Ja tylko odtwarzam daną rolę, którą ktoś wymyśla, więc nie mnie oceniać, co powinno się w niej zmienić, natomiast wątki z Sandrą staną się coraz bardziej interesujące, więc nie wydaje mi się, że coś powinno ulec zmianie. Zresztą, gdy tylko dostaję nowy scenariusz, to nie mogę się doczekać, żeby go przeczytać, wciągnęłam się w losy naszej studenckiej paczki.

Na jak długo wątek Sandry jest brany pod uwagę przez scenarzystów?

-Mam nadzieję, że jak najdłużej :)

Odcinki „Na Wspólnej“ w tym roku emitowane są również w wakacje. Czy nagrywacie w czasie wakacji również nowe odcinki, czy macie obecnie przerwę zdjęciową?

-Mamy nagrane bardzo dużo odcinków na przyszłość, więc lipiec i sierpień są wolne od pracy.

Kontynuując wakacyjny wątek, właśnie wróciła Pani z wczasów w Barcelonie. Co najbardziej Panią zachwyciło? Co zaskoczyło?

-Bardzo ciężko jest odpowiedzieć na to pytanie, bo Barcelona zachwyciła mnie praktycznie wszystkim, od czarującego klimatu, przez pyszne owoce morza aż po niesamowite gotyckie katedry. Ale największe wrażenie zrobił ma mnie park Guell projektu Gaudiego.

Jest Pani zwolenniczką kupowania pamiątek podczas wojaży? Czy jednak woli Pani zachwycać się widokami, nie rzeczami?

-Nie przepadam za pamiątkami, zdecydowanie wolę podziwiać, ewentualnie robić zdjęcia, natomiast w tym roku zdecydowaliśmy się z moim chłopakiem na zbieranie magnesów z miejsc, w których byliśmy.

Lubi Pani podróże?

-Uwielbiam. Wszystko w podróżach jest wspaniałe - odkrywanie nowych miejsc, poznawanie nowych ludzi, obyczajów. W zasadzie nieważne dokąd jadę - czy jest to zwiedzanie europejskich stolic, czy wypoczynek nad morzem, czy odwiedziny u Babci w Bydgoszczy - już sam dreszczyk emocji związany z wyjazdem sprawia mi przyjemność.

Podróż marzeń Michaliny Robakiewicz to…

-Jako dziecko byłam z rodzicami w Australii. Chciałabym tam wrócić, pobyć jakiś czas, pomieszkać, popracować - chociażby w jakiejś knajpie, skosztować tamtejszego życia.

Jeśli jednak chodzi o sferę zawodową, jest Pani po evencie, poprowadziła Pani wraz z Markiem Włodarczykiem konkurs dla dzieciaków, zorganizowany przez „Fundację z sercem“. Jak wrażenia?

-Jak najbardziej pozytywne, fajnie jest robić coś dla kogoś i mieć świadomość, że się komuś pomaga, że coś, co robisz może wywołać uśmiech na czyjejś twarzy i że czasem nawet mały gest może znaczyć dla kogoś bardzo dużo, mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazje brać udział w takich wydarzeniach.

Czy w nowym, jesiennym sezonie zobaczyć będzie można Panią w kolejnych produkcjach? Czy coś się szykuje?

-Póki co będzie można mnie oglądać jedynie w "Na Wspólnej", ale mam nadzieję, że z czasem będzie coraz więcej produkcji.

Mam wrażenie, że każdy młody aktor (albo prawie każdy) marzy o dużej roli w teatrze. Jak to jest w Pani przypadku?

-Ja również mam nadzieję, że będę miała kiedyś okazję stanąć na scenie, w końcu było to moje marzenie odkąd skończyłam 5 lat.

Jakie marzenia (oprócz zawodowych) ma Pani jeszcze?

-Mam bardzo dużo pomysłów, które chciałabym zrealizować, ale chyba największym marzeniem jest, żeby wyjechać na dłuższy czas do Stanów Zjednoczonych, gdzie mieszka na stałe mój partner, niestety, nie mogę sobie pozwolić na to w tym momencie.
Aktorka młodego pokolenia, Michalina Robakiewicz w obiektywie Marta P Photography. / Fot. Fot. Marta P Photography
I trudne pytanie na koniec. Jest Pani szczęśliwa? Czuje się spełniona?

-Myślę, że jest trochę za wcześnie na to pytanie :) Póki co dążę do tego i staram się z całych sil i pracuję na to, żeby kiedyś móc stanąć i stwierdzić, że osiągnęłam w życiu to, co chciałam.

(Rozmawiała Mariola Morcinková)




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.