Facebook Google+ Twitter

Michalkiewicz: Donald Tusk nie kłamie w sprawie Smoleńska

Stanisław Michalkiewicz jest jednym z nielicznych publicystów prawicowych, który uważa, że polski premier mógł naprawdę nic nie wiedzieć o locie Lecha Kaczyńskiego do Katynia.

Stanisław Michalkiewicz od dawna podkreśla, że obecną Polską rządzi "dyrektoriat" złożony z tajnych służb takich państw jak: Niemcy, Rosja czy Izrael. W jego ocenie Donald Tusk jest tylko figurantem.

Wśród prawicowej części opinii publicznej czy też szeroko rozumianego obozu patriotycznego, praktycznie od 2005 sugeruje się, że Donald Tusk jest niemieckim agentem. Zresztą nawiasem mówiąc Michalkiewicz ma znaczący wkład w utrwalenie tego myślenia w umysłach części Polaków.

Niektórzy mogą być zaskoczeni, ale Michalkiewicz uważa, że mało prawdopodobne jest to, żeby Tusk był jakimkolwiek agentem. Jego zdaniem jest skutecznie manipulowany przez "prawdziwych agentów", których ma w rządzie. Według Michalkiewicza ludzie o znacznie niższej pozycji politycznej mają więcej do powiedzenia w kwestiach naszej państwowości, niż sam premier: "Takie sytuacje się u nas zdarzały; jak pisze Stanisław Mikołajczyk w swojej książce „Gwałt na Polsce” - czwartą osobą w państwie - po generale Sierowie, następnie - po szefie NKWD w sowieckiej ambasadzie i po ambasadorze Lebiediewie w latach 40-tych był Jakub Berman - formalnie piastujący skromne stanowisko wiceministra. Chociaż skromny wiceminister, był on ważniejszy i od Bolesława Bieruta i od premiera Osóbki-Morawskiego, który w hierarchii ważności był tak daleko, że w ogóle trudno go było zauważyć" - pisze w swoim feleitonie

Według bardziej wtajemniczonych podobnie rzecz się miała z Mieczysławem Wachowskim, który z pozycji urzędnika średniej rangi kontrolował poczynania Lecha Wałęsy.

Między innymi z tych powodów, według Michalkiewicza wypowiedź premiera Tuska, że o wizycie Lecha Kaczyńskiego dowiedział się z mediów, jest zgoda z prawdą. Wynika to stąd, że Tusk jest tylko polityczną marionetką: "Premier Tusk miał zeznać, że o przygotowaniach do wizyty prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu dowiadywał się z mediów. Niektórzy uważają, że bezczelnie zełgał. Wszystko to oczywiście być może, ale ja myślę, że właśnie nie zełgał, tylko - że powiedział prawdę. Ale skoro powiedział prawdę, to znaczy - że w rzeczywistej hierarchii premier Tusk pozostaje daleko w tyle za takim, dajmy na to, Pawłem Grasiem, czy zwłaszcza - Tomaszem Arabskim"- pisze Michalkiewicz.


Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dlaczego wszyscy politycy mówią że premier powinien podać się do dymisji? Myślę że jakby wszyscy którzy rządzą podawali się do dymisji to by nie było rządzących tylko wielka gra w przestawianiu polityków bo te mi się nie podoba a za chwilę inny itak by było na okrągło bo PiS tak sobie rzyczy.Ciekawy jestem kto by naprawdę rządził opozycja czy Ci co zostali wybrani.Niech sobie Kaczyński plecie swe mrzonki i odczepi się od rządzenia może rządzić swymi rzekomo prawymi politykami jak wiadomo to co prezes powie to Oni powtarzają jak papugi i niech tak pozostanie,a od premiera to wara bo doskonale sobie daje rade.

Komentarz został ukrytyrozwiń
analityk
  • analityk
  • 19.07.2012 14:33

ALE PREMIER POWINIEN WIEDZIEC. NIECH SIE PODA DO DYMISJI.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.