Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27033 miejsce

Michalkiewicz pozytywnie o Kaczyńskim

Według Stanisława Michalkiewicza grupa trzymająca władzę w Polsce wypowiedziała wojnę Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Stanisław Michalkiewicz wielokrotnie krytykował Jarosława Kaczyńskiego. Przeważnie czynił to za ratyfikację traktatu lizbońskiego, ale nie tylko: na spotkaniach z nim przekonywał, że PiS jest częścią układu zawartego przy okrągłym stole dzięki, któremu ma w III RP monopol na patriotyzm oraz prawicowość. Ale w ostatnim artykule Michalkiewicz napisał pozytywnie o Jarosławie Kaczyńskim; stwierdził tam, że razwiedka czyli agentura, która rządzi Polską wypowiedziała wojnę Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Michalkiewicz podkreślił również, że Jarosław Kaczyński wyciągnął wnioski z lat 2005-2007: "Właśnie prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę zwalniającą sześciolatki z obowiązku szkolnego, ustawę o służbie cywilnej i rozpalającą najsilniejsze emocje ustawę medialną, pokazując tym samym, że Jarosław Kaczyński, nauczony doświadczeniem lat 2005-2007, tym razem nie zadowala się przejęciem samej tylko fasady władzy, ale aplikuje kurację przeczyszczającą również na głębokim zapleczu. Dla beneficjentów układu zaprojektowanego przez RAZWIEDUPR w 1989 roku w Magdalence oznacza to groźbę utraty nie tylko komfortowych ekologicznych nisz w zezwłoku Rzeczypospolitej, ale również sutych alimentów, do których nie tylko sami zdążyli się przyzwyczaić, ale przyzwyczaili do nich również kolejne pokolenia – toteż jazgot podnosi się aż ku niebiosom."- czytamy w jego artykule.

Michalkiewicz twierdzi, że Kaczyński spotkał się po to z Victorem Orbanem, aby zablokować sankcje wobec Polski przez UE: "O czym w trakcie 6-godzinnego spotkania rozmawiano – tego nikt nie ujawnił, ale wydaje się, że Jarosław Kaczyński chciał uzyskać od Wiktora Orbana zapewnienie, że w razie czego Węgry nie zgodzą się na sankcje wobec Polski. Decyzje w takich sprawach muszą bowiem być jednomyślne, więc wystarczy węgierski sprzeciw, by, przynajmniej na razie, Polska nie musiała się obawiać unijnych represji."- napisał.

Michalkiewicz również pozytywnie ocenił zmiany w mediach publicznych: "Ale nawet jeśli w państwowych mediach jedni dyspozycyjni zastąpią innych dyspozycyjnych, to i tak będzie postęp, bo przynajmniej państwowe media zaczną różnić się od mediów ubeckich, a to znaczy, że zwiększy się zakres pluralizmu. Oczywiście klangor podniesie się aż pod niebiosa, poruszone zostaną Moce, poprzebierani za dziennikarzy konfidenci powiększą szeregi męczenników „wolności słowa”, żydowska gazeta dla Polaków podorabia im heroiczne legendy, niczym Lechowi Wałęsie, czy Henryce Krzywonos słowem – będziemy oglądać wielkie dziwy – i o to chodzi, bo nam się też należy trochę radości za te wszystkie zgryzoty."- czytamy.

Czy to oznacza, że pan redaktor w końcu przekonał się do Jarosława Kaczyńskiego?








Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.