Facebook Google+ Twitter

Michnik: Gdyby "Kisiel" dzisiaj żył, źle by się czuł na prawicy

Adam Michnik przewiduje jakie zdanie miałby dzisiaj Stefan Kisielewski w najważniejszych dla Polski sporach.

Adam Michnik otrzymał Nagrodę Kisiela za 2013 rok w kategorii publicysty. Z tej okazji udzielił wywiadu tygodnikowi "Wprost", w którym podzielił się swoimi refleksjami oraz wspomnieniami dotyczącymi Stefana Kisielewskiego.

Michnik stara się przewidzieć jakie stanowisko zajął by jego nieżyjący przyjaciel w najważniejszych dla Polski sprawach: "Czy Stefan wierzyłby, że Polska jest niemiecko-rosyjskim kondominium? Nie sądzę. Czy wierzyłby w trotyl, brzozę i sztuczną mgłę? Zdecydowanie był na to zbyt mądry. Czy podobałby mu się Rydzyk, który konsekwentnie i skutecznie prowadzi politykę kretynizacji Polski? Nie wydaje mi się to prawdopodobne(...) To, co abp Michalik opowiada o gender, to kompletne bzdury. Ale z drugiej strony, żeby wymyślać, że chłop od baby się nie różni? Skończony kretynizm!”. Michnik powiedział, że gdyby Stefan Kisielewski dzisiaj żył nie poszedłby w marszu niepodległości, a o pisarzach, z którymi utożsamia się polska prawica miałby krytyczne zdanie: "Po drugie, miał alergię na patos. Nawet wierszy Herberta nie znosił, wszystko obracał w żart. Dlatego na współczesnej prawicy trudno by się mu było odnaleźć. Kiedy czytam to, co po 1989 r. pisali Jarosław Marek Rymkiewicz, Marek Nowakowski czy Zbyszek Herbert, zastanawiam się, co by o tym powiedział Kisiel. Czasem przez analogię wyobrażam sobie taką scenę: Jest 1951 r., na Rynku w Krakowie siedzą Kisiel i Turowicz. Jerzy pyta Stefana: „Ty ich znasz ich sprzed wojny. Wytłumacz mi, co się stało z Andrzejewskim, Jastrunem, Kotem? Dlaczego oni piszą te brednie?”. A Stefan na to: „Wiesz, chyba po prostu dopadł ich diabeł”- stwierdził.

Jak ocenia Michnik Kisielewskiego jako człowieka? Uważa go za fascynującą postać wolną od stereotypowego postrzegania świata, a także od nienawiści,antysemityzmu- tolerancyjną. "To była osobowość, wolny człowiek, który całym swoim postępowaniem demonstrował, jak można być wolnym człowiekiem w kraju tylu zniewoleń, w którym wszystko było: „Wicie, rozumicie, towarzyszu, taka sytuacja jest”. Jego „sytuacja” nic nie obchodziła. To dla niego były bzdury. Miał coś w sobie z sienkiewiczowskiej fantazji, choć nie lubił Sienkiewicza. Nie lubił też romantyków. Słowacki to było dla niego mętniactwo, Norwid – nudziarstwo. Niesamowity był..."- opowiada redaktor naczelny "Gazety Wyborczej".









Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.