Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29891 miejsce

Microsoft, Google i Amazon wspierały Trumpa. Teraz są przeciwko

Wczoraj hojni darczyńcy, dziś występują tłumnie przeciwko Donaldowi Trumpowi. Polityka imigracyjna nowego prezydenta okazuje się być dla nich nie do przyjęcia.

Rzekł... (Rdz 4,10). http://wnpr.org/post/scramble-are-debates-still-relevant / Fot. ANDREW COMINGS/Pavel JankowskiByć może dla niektórych będzie to zaskoczeniem, ale Microsoft odpalił był lekką rączką 250,000 dolarów na ceremonię inauguracji prezydenta Donalda Trumpa. Inni nie pozostali w tyle, w tym Google i Amazon. Ich wielkoduszność objawiła się w bliżej nieznanej ilości zielonych banknotów oraz w postaci wsparcia technicznego.

A wszystko to poczyniły firmy, które obecnie są otwarcie zaangażowane w batalię prawną przeciwko polityce imigracyjnej Trumpa. Zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych dla obywateli siedmiu krajów świata, to kość niezgody rzucona ponad Gwiaździstym Sztandarem. "Ban" dotyczy przede wszystkim muzułmanów, jako reprezentantów religii postrzeganej w kategoriach skrajnego niebezpieczeństwa. To efekt maksymalizacji działań wszelakich koranicznych fundamentalistów z Państwem Islamskim na czele.

Trump zamknął drzwi przed przybyszami z Iraku, Iranu, Jemenu, Libii, Somalii, Sudanu i Syrii. Dotknęło to w głównej mierze ludzi, którzy stali się ideologicznymi zakładnikami swoich nieobliczalnych pobratymców. A pamiętać przy tym wypada, że Donald Trump zaklinał się już wcześniej, iż "terroryści i wszystkie ich organizacje muszą zostać zmiecione z powierzchni ziemi", a on nie będzie przebierał w środkach. Mówił o przywróceniu świetności obozu Guantanamo, oraz o potrzebie wprowadzenia przepisów normalizujących stosowanie tortur.

Zaś wielka trójca pośród globalnych potentatów w dziedzinie pomnażania fortun, obudziła się dzień po wielkim balu i protestuje nieomal wbrew sobie. Microsoft, Google i Amazon zasili szeregi przeciwników Trumpa. Wraz z nimi już prawie setka najpotężniejszych, występuje z wnioskiem do sądu apelacyjnego o zniesienie zakazu podpisanego przez prezydenta Stanów Zjednoczonych. Okoniem stają przednie firmy jak Apple, Facebook, Snapchat, Twitter czy Uber. Wszyscy dowodzą wspólnej racji, iż wprowadzone przepisy "przysparzają znacznych strat w amerykańskim biznesie". Mądry Amerykanin po szkodzie?

Z pewnością gros darczyńców postąpiło niezależnie od własnych poglądów politycznych, to znaczy, kalkulując na zimno z myślą o pozyskaniu względów i zwiększeniu swoich wpływów.

Microsoft odmówił jakichkolwiek komentarzy w rzeczonej kwestii, podobnie Google, a Amazon nie odpowiedział nawet na prośby o słowo tytułem wyjaśnienia w całej sytuacji.


źródła: Newsweek
Politico


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie ma juz tzw. "bialego swiata" ....Wlasciwie co jest ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.