Facebook Google+ Twitter

Mieć czy być ?

Zachowania, jakie na co dzień mogę zauważyć w telewizji lub w gronie znajomych, skłoniły mnie do krótkiej refleksji nad tym, czy ludzie stawiają na rozwój materialny czy duchowy.

Na postawione w tytule pytanie, wielu ludzi waha się, udzielając odpowiedzi: - Dobrze jest mieć, ale większą satysfakcję zdobywa się będąc kimś. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć.

Ano właśnie, trudno. Polskie realia jasno określają warunki – aby być, trzeba mieć. Chodzi tu głównie o pieniądze, które możemy przeznaczyć na wykształcenie, zdobycie kwalifikacji, kupno wielu przedmiotów, które ułatwią stanie się kimś.

Ludzie szukają pracy w innych krajach. Zaczynając od podstaw, żmudną pracą osiągają po jakimś czasie poziom, który ich zadowala. Mają pieniądze, by być kimś, jednak i w tym momencie kontynuują zasadę mieć i pracują dalej. Nieliczni dochodzą po drabinie (zaczynającej się od przysłowiowego pucybuta) do milionera. Zakładają wtedy swoje firmy, dając szansę innym.

Romantyczne ideały dawno już wygasły. We współczesnym świecie nie ma miejsca dla zbuntowanych wojowników walczących w obronie wartości duchowych. Zdarzają się wyjątki, ale potwierdzają one jedynie regułę. O co mi chodzi? O to, że często ludzie gnają do kasy po trupach, liczy się tylko mieć, a potem mieć coraz więcej.

Czy mnie to dziwi? Nie. Werteryzm zniknął. Nikt nie użala się nad sobą, nie wpada w depresję, nie jest wiecznym pesymistą. Wszyscy szukają szansy na zarobek. W młodości obiecują sobie – „Ja będę kimś, nie zależy mi na kasie”. Po jakimś czasie dochodzą do wniosku – „Po co mam być kimś, phi, ja będę miał, a więc tak jak wszyscy. Co z tego, że byłbym kimś, gdybym nie miał wtedy tego, co inni?”.

Ostatnio jednak pojawiła się nadzieja w Polsce. W telewizji słychać, że młody Polak pojechał do NASA, bo wygrał konkurs fizyczny – był najlepszy na świecie. Inny znów został zwycięzcą międzynarodowej olimpiady informatycznej i pojedzie na spotkanie z szefem Microsoftu – Billem Gatesem (doskonały przykład rozwoju kariery od pucybuta do milionera). Pewna dziewczyna nie tak dawno wygrała międzynarodowy konkurs młodych talentów na najlepszą książkę. Przykładów jest wiele. Może nie jesteśmy skazani na „mieć”? Może rzeczywiście warto „być”. Ja w każdym razie jestem zwolennikiem „być”. Mam nadzieję, że długo nim będę. A Wy, co wolicie?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jestem za tym, by mądrze być. Uczę sie tego i mam nadzieję, że nie zmienię zdania po to, aby gonić za karierą i pieniędzmi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

w naszych realiach często jest tak ze jezeli mamy pieniądze, to jesteśmy kimś - nie musimy miec wykszałcenia ani jakiś szczególnych osiągnięć, by coś znaczyć w swoim srodowisku. Smutne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.