Pozycja materiału w rankingach:
Zachowania, jakie na co dzień mogę zauważyć w telewizji lub w gronie znajomych, skłoniły mnie do krótkiej refleksji nad tym, czy ludzie stawiają na rozwój materialny czy duchowy.
Ano właśnie, trudno. Polskie realia jasno określają warunki – aby być, trzeba mieć. Chodzi tu głównie o pieniądze, które możemy przeznaczyć na
wykształcenie, zdobycie kwalifikacji, kupno wielu przedmiotów, które ułatwią stanie się kimś.
Ludzie szukają pracy w innych krajach. Zaczynając od podstaw, żmudną pracą osiągają po jakimś czasie poziom, który ich zadowala. Mają pieniądze, by być kimś, jednak i w tym momencie kontynuują zasadę mieć i pracują dalej. Nieliczni dochodzą po drabinie (zaczynającej się od przysłowiowego pucybuta) do milionera. Zakładają wtedy swoje firmy, dając szansę innym.
Romantyczne ideały dawno już wygasły. We współczesnym świecie nie ma miejsca dla zbuntowanych wojowników walczących w obronie wartości duchowych. Zdarzają się wyjątki, ale potwierdzają one jedynie regułę. O co mi chodzi? O to, że często ludzie gnają do kasy po trupach, liczy się tylko mieć, a potem mieć coraz więcej.
Czy mnie to dziwi? Nie. Werteryzm zniknął. Nikt nie użala się nad sobą, nie wpada w depresję, nie jest wiecznym pesymistą. Wszyscy szukają szansy na zarobek. W młodości obiecują sobie – „Ja będę kimś, nie zależy mi na kasie”. Po jakimś czasie dochodzą do wniosku – „Po co mam być kimś, phi, ja będę miał, a więc tak jak wszyscy. Co z tego, że byłbym kimś, gdybym nie miał wtedy tego, co inni?”.
Ostatnio jednak pojawiła się nadzieja w Polsce. W telewizji słychać, że młody Polak pojechał do NASA, bo wygrał konkurs fizyczny – był najlepszy na świecie. Inny znów został zwycięzcą międzynarodowej olimpiady informatycznej i pojedzie na spotkanie z szefem Microsoftu – Billem Gatesem (doskonały przykład rozwoju kariery od pucybuta do milionera). Pewna dziewczyna nie tak dawno wygrała międzynarodowy konkurs młodych talentów na najlepszą książkę. Przykładów jest wiele. Może nie jesteśmy skazani na „mieć”? Może rzeczywiście warto „być”. Ja w każdym razie jestem zwolennikiem „być”. Mam nadzieję, że długo nim będę. A Wy, co wolicie?
Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.56)
Wiek: 24 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Student Prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zainteresowany ...całym światem. Uwielbiam prawo karne, kryminalistykę, strzelectwo sportowe. Interesuje mnie także fotografia i komputery. Staram się być aktywny społecznie. Czas wolny spędzam w... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kamila Wasilewska 29.08.2006 21:46
Jestem za tym, by mądrze być. Uczę sie tego i mam nadzieję, że nie zmienię zdania po to, aby gonić za karierą i pieniędzmi.
Adriana Mateusiak 29.08.2006 18:22
w naszych realiach często jest tak ze jezeli mamy pieniądze, to jesteśmy kimś - nie musimy miec wykszałcenia ani jakiś szczególnych osiągnięć, by coś znaczyć w swoim srodowisku. Smutne
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)