Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9875 miejsce

Mieczysław Korczak - „Jędrusiowy” dentysta

Podczas II wojny światowej walczył w oddziale partyzanckim "Jędrusie" i leczył zęby żołnierzom AK. Dzisiaj pisze wspomnienia, funduje z własnej kieszeni tablice upamiętniające Jedrusiów i jest redaktorem naczelnym.

"Jędrusie" podczas akcji / Fot. Archiwum AutoraMieczysław Korczak, tarnowski lekarz stomatolog przez wiele lat w „Tarnowskich Azotach”, dawnym tygodniku Zakładów Azotowych, publikował wspomnienia okupacyjne. Podpisywał je "Zagarzujko” - pseudonimem jakim posługiwał się podczas okupacji. Później zebrał je w książkę „Życie na włosku”. Tak narodziła się kolejna publikacja o słynnym oddziale „Jędrusiów”. W „Jędrusiach” miał jeszcze jeden pseudonim, z którego był bardziej znany – „Dentysta”.

Korczak urodził się w Połańcu. Tam skończył szkołę podstawową. Chciał dalej się kształcić. Jego rodzice doskonale sobie zdawali sprawę z tego, co znaczy wykształcenie dzieci. Cała rodzina Korczaków przeprowadziła się więc do Warszawy. Tutaj młody Korczak skorzystał z propozycji znajomego stomatologa Worotyńskiego i w wolnych chwilach pomagał mu w gabinecie.

Wybuch drugiej wojny światowej zmienił plany życiowe wielu ludzi. W Warszawie i nie tylko w Warszawie tajna niemiecka policja, czyli gestapo interesowała się każdym młodym Polakiem. - Zostałem – wspomina Mieczysław Korczak – ostrzeżony przez volksdeutscha, którego matka była Polką, abym wyjechał z Warszawy, bo zostanę aresztowany. Powróciłem więc do Połańca unikając śmierci, która spotkała moich kolegów w Warszawie. W Połańcu nawiązałem kontakt z felczerem Bergerem. Namawiał mnie, abym pracował u niego w gabinecie pozostawionym przez lekarza, który uciekł przed Niemcami do Lwowa. Praktyka rozwijała się, ale właściciel gabinetu załatwił sobie przez NKWD zwrot wyposażenia gabinetu. Wówczas za zarobione pieniądze kupiłem potrzebny sprzęt i otwarłem praktykę w swoim domu.

Z końcem 1940 r. Mieczysław Korczak wstąpił w szeregi Związku Walki Zbrojnej składając przysięgę. - Była to już druga moja przysięga – podkreśla lekarz – gdyż wszyscy warszawscy koledzy przed którymi składałem pierwszą przysięgę zginęli.

Wywozili na cmentarz i tam dokonywali egzekucji

W gabinecie dentystycznym Korczaka oprócz zwykłych pacjentów leczyli się ludzie konspiracji jak np. Władysław Jasiński, Józef I Stach Wiąckowie oraz żołnierze oddziału partyzanckiego „Jędrusie”. - Wojna trwała dalej, wokół Połańca były wsie zamieszkałem przez ludność niemiecką , jak na przykład Przeczów, Luszyca, Szynangier i inne – opowiada lek. Mieczysław Korczak, prezes połanieckiego Stowarzyszenia Kombatantów "Jędrusiów" Żołnierzy AK , ich rodzin i sympatyków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję za miłe słowa. Zwłaszcza, że "Doktor" żyje, ma 91 lat i czuje się dobrze, jest bardzo dobrym ortodontą, i przymierza się do napisania kolejnej książki. Autor.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niemal każde życie walczącego w tamtych czasach i okolicznościach człowieka,
może stanowić kanwę scenariusza filmowego lub książki.
Takie postaci warto przypominać, zwłasza teraz, kiedy pojęcie patriotyzmu
jakoś rozmydla się...
Autorowi artykułu należne podziękowania!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.