Facebook Google+ Twitter

Mieczysław Nowicki: Na sport przeznacza się za mało pieniędzy

Mieczysław Paweł Nowicki to barwna postać, dwukrotny medalista olimpijski z Montrealu. Na początku kariery specjalizował się w kolarstwie torowym, później szosowym. Był także wiceministrem sportu w rządzie Buzka.

Mieczysław Nowicki / Fot. Ryszard Jan ZagórskiMieczysław Paweł Nowicki - dwukrotny medalista olimpijski z Montrealu. Na początku kariery specjalizował się w kolarstwie torowym. W latach 1970 i 1972, był indywidualnym mistrzem Polski. W 1972 r. uczestniczył w Igrzyskach Olimpijskich w Monachium, gdzie wraz z drużyną zajął 4. miejsce w wyścigu na 4 km na dochodzenie - taką informację znajdziemy w Wikipedii.

Ile lat pan jeździł jako kolarz, w tym ile zawodowo?
Jeździłem 17 lat jako kolarz. Na początku nie było takiego zawodowstwa jak teraz. Nieustannie przez 10 lat byłem w kadrze narodowej. Byłem na dwóch olimpiadach. Ale to nie było kolarstwo zawodowe.

Jeździł pan 10 lat w czołówce krajowej. Możemy więc mówić, że było to zawodowstwo.
Nie zgadzam się z panem, bo wynagrodzenia nie mieliśmy żadnego z tego tytułu. Te premie, jakie dostawaliśmy były niewspółmierne do tego, jakie są teraz. Jeżeli w roku 1976 za zdobycie 2 medali olimpijskich dostałem 1250 dolarów, to mogłem za to kupić dużego Fiata. Kupiłem sobie wtedy Fiata Mirafiori, ale musiałem jeszcze dołożyć. Dzisiaj medalista olimpijski dostaje 2 samochody i sporo pieniędzy.

A jak to było z Rajmundem Zielińskim i innymi znanymi kolarzami?
Rajmunda zdetronizowałem w wyścigu na 4 km na torze. Wtedy wygrałem Mistrzostwo Polski. W 69 roku chyba. Ja miałem 18 lat, Rajmund był już bardziej dojrzały. Jeździłem też z Szozdą, Szurkowskim i Mytnikiem - mistrzostwo świata zdobyliśmy w 1975 roku.

Kiedyś była ciężka praca i nagrody w postaci pucharów, medali. Jak pan to widzi dzisiaj?
Jest tego sporo. Mamy z tym problem, bo żona była łyżwiarką figurową i też trochę nazbierała. Jeździła w parach tanecznych na lodzie. Pozostało z tego wspomnienie. Nasi dwaj synowie nie przykładali większej wagi do tego wszystkiego. Nie poszli w nasze ślady i z tego związku żaden sportowiec się nie zrodził.

Jeżdżąc po Polsce dzisiaj, co może pan powiedzieć o sercu do sportu u ludzi zajmujących się stroną organizacyjną?
Mieczysław Nowicki / Fot. Ryszard Jan ZagórskiDobrze, że robią to starzy pasjonaci, jak m.in. mój przyjaciel Rajmund Zieliński. Młode pokolenie nie będzie tego robić, jak nie będzie odpowiednio wynagradzane. U nas, w Polsce jest problem z nakładami finansowymi Byłem przez 2 lata ministrem sportu i znam to od strony państwa. Później przez 7 lat byłem dyrektorem wydziału sportu w Łodzi i znam to na poziomie samorządu. Zbyt mało pieniędzy przeznacza się na sport.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Beata Krzak
  • Beata Krzak
  • 20.05.2011 12:27

Nie znałam tego kolarza. Chyba jestem troszk za młoda. Ala poznałam. Dziękuje panie Ryśku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

co prawda nie interesuje mnie sport, ale wywiad ciekawy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.