Pozycja materiału w rankingach:
Zachęcona pozytywną reakcją na pierwszą galerię stworzoną z moich rysunków, postanowiłam pokazać kilka kolejnych. Każdy z tych obrazków jest próbą pokazania cząstki siebie za pomocą innej gamy barw.
Zobacz także:
Artykuły
(122)
Galerie
(18)
Średnia ocen
(4.87)
Wiek: 26 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Moje trzy pasje to kino, fotografia i pisanie recenzji. Niestety moja praca nie ma nic wspólnego z żadną z tych dziedzin.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Salvatore Jurkowski 18.01.2008 07:36
ble...a za ile? co ?
Lucyna ja chetnie zorganizuje aukcje ale za ile ???
Może ja sobie bym się stał przy tobie ? no rozumiesz Bezdomnym z wyboru? dużo forsy a i tak tylko alkochol kobiety i śpiew zastanów się nad tym???
czekam na oferte ha ha ha ha ha ha ha ha haa .....tak z rana to wymysliłem ha ha aha ha aha ....Podobno to moja kreatywność he he he he..
Lucyna Rozlatowska 17.01.2008 19:49
Może niekoniecznie terapia, ale powstawał o drugiej w nocy w stanie bezkresnego zmęczenia :-)
Marta Wieszczycka 17.01.2008 19:42
(+) Mi też najbardziej podoba się ta radosna, zielona dwójka. Ale skąd Ty Autorko wzięłaś tam zmęczenie? Chyba że to rysunek-terapia antyzmęczeniowa :)
Lucyna Rozlatowska 16.01.2008 23:41
Andrzej, a kto się zajmie organizacją aukcji?
Andrzej Pieczyrak 16.01.2008 22:45
Lucyno a może jednaj aukcja? Nadal chętnie wejdę w posiadanie jednego z Twoich "dzieci". Pozdrawiam i czekam na aukcję...
Dikidu Kuluuu 16.01.2008 20:17
ej, świetne!! :D:D i jak to musi relaksować... :):):) 1 i 2 najfajniejsze, bo maja najwiecej szczegółów :):):)
Lucyna Rozlatowska 16.01.2008 20:17
Jak to było? Artyści nie tworzą dla pieniędzy, Ossad ;-)
Adam Degler 16.01.2008 12:55
zdecydowanie ekspresjonizm z nutką psychodeli
na okładkach płyt w '68 w San Francisco zarobiłabyś miliony ;)
Agnieszka Romaniec 15.01.2008 18:28
plus za świetne rysunki i ..sugestywne opisy. Podoba mi się też "proces inkubacji" :)
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7309)