Facebook Google+ Twitter

Między tobą a mną zieje przepaść

Najwierniejszy towarzysz naszego życia i najbardziej pierwotne uczucie kształtujące całe ludzkie jestestwo to strach przed odmiennością. I chociaż to właśnie lęk decyduje o tym, kim jesteśmy, to czy nie zatraciliśmy już nad nim kontroli?

źrodło: www.sktj.plPrzedział kolejowy jest jeszcze pusty. Już po chwili jednak otwierają się drzwi i dwie pasażerki zajmują swoje miejsca. Początkowo przyglądają się sobie nieufnie, ale gdy nic nie wzbudza niepokoju, każda zajmuje się swoimi sprawami. Na następnej stacji wsiada mężczyzna. Jedna z kobiet niepewnie pochrząkuje i rzuca nerwowe spojrzenia zza okularów. Druga mocniej przytrzymuje torebkę i na chwilę odkłada gazetę. Gdy po kilku minutach pociąg rusza, a nowy pasażer nie wydaje się być zagrożeniem, wszyscy ponownie zajmują się swoimi leniwymi, podróżniczymi rozmyślaniami. Na kolejnej stacji wsiadają dwie młode dziewczyny - trójce pasażerów wydają się podejrzanie wesołe...

Jesteśmy naznaczeni syndromem przedziału kolejowego. Chociaż wszyscy jedziemy tym samym pociągiem i zmierzamy do tego samego celu, to z trudem potrafimy zaakceptować tego, kto zechce zająć miejsce obok w przedziale. Napinamy mięśnie, gdy na horyzoncie pokazuje się ktoś nowy, inny, obcy. Strach przed innym jest paraliżujący, ale tylko poprzez jego doświadczenie może dojść do określenia siebie jako „ja”. Konfrontacja z Obcym stała się wręcz podstawą tworzenia tożsamości narodowej, odrębności kulturowej, pozycji społecznej i przynależności grupowej. Całe ludzkie życie naznaczone jest traumatycznym spotkaniem z innym, którego sami wykreowaliśmy na potrzeby własnej, uporządkowanej egzystencji.

 

Boimy się każdego mężczyzny o śniadej cerze i czarnej brodzie , nawet jeśli od piętnastu lat mieszka w bloku obok, bo może się okazać jednym z tych, którzy za Oceanem pogrzebali tysiące osób pod tonami szklanego gruzu. Zabraniamy kobietom noszenia chust na głowach i zasłaniania twarzy, jakbyśmy chcieli pozbawić ich resztek tego, co one uznają za godność, a co my uważamy za chęć dominacji i szerzenie szkodliwych idei. Nie akceptujemy chłopców trzymających się za ręce w obawie, że pewnego dnia zechcą też dotknąć i nas, naruszając granice tego, co uważamy za zdrową i normalną intymność. W siłę rosną młodzi z ogolonymi głowami, którzy z okrzykiem „Za krew i honor!” atakują chłopaka na przystanku, który był dumny ze swoich długich, zdrowych i mocnych włosów. A kiedy artysta w galerii głosi upadek wartości przygniatając papieża - Polaka ciężkim głazem, policja z trudem powstrzymuje innych przed linczem na twórcy.

 

Gdy na krzyżu nad głową przybiją już tabliczkę z wyjaśnieniem, że umierasz za to, kim jesteś, na nic zda się pytanie dlaczego. Bycie Innym, jak każda heroiczna rola, kończy się śmiercią w konwulsjach. Silni swoją odmiennością i zatwardziałą walką o prawo do bycia sobą umierają w rynsztoku. I dopiero pokolenie następne pokolenie przyzna, że ta walka jednak miała sens.

 


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 15.12.2008 07:41

swietnie napisane

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Nie akceptujemy chłopców trzymających się za ręce* - nie widziałem takich chłopców, chyba że na filmie. Ale gdyby do przedziału weszło 8 takich trzymających się za ręce, to bałbym się...*Boimy się każdego mężczyzny o śniadej cerze i czarnej brodzie* - my kobiety (Autorka), czy my (wszyscy, jeśli wszyscy, to jednak uogólnienie). No cóż, mój kolega (Polak, Słowianin) w roku bodaj 1991 był w Austrii na legalnych robotach. Ale miał karnację ciemną a włosy krucze (teraz jest siwy jak gołąb). Była tam obława na terrorystów czy innych bandytów. Jak tylko go zobaczyli to od razu rzut na glebę, dopiero gdy pokazał polski paszport to dali spokój. Innych białych nie ruszali. Strach towarzyszy wszystkim i jest wytłumaczalny - boimy się podejrzanych facjat, bo od dziecka w bajkach i opowieściach słyszymy o niedobrym wilku, który zakradał się do domku, a kura przestrzegała małego kogucika, aby nie otwierał drzwi. Na filmach kryminalnych bywa odwrotnie, aby zmylić - nie krzywogęby facet a pijak okazuje się pedofilem albo gwałcicielem, ale przystojny oficer policji.
Amerykanie wymyślili wagony kolejowe bez przedziałów...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam
  • Adam
  • 15.09.2006 23:57

Twoj najpiękniejszy tekst. Szczery i prawdziwy. Nienazanaczony fałszem ani kiczem. Dla mnie radosny, bo ciesze się, że nie jestem jedyną osobą, która czuje to co Ty. I chociaż pisarzem nie jestem, wysławiać się nie umiem, robię błędy ortograficzne, jestem prymitywem, ignorantem i lanserem w plastikowym opakowaniu (tylko opakowaniu) chcialbym bardzo moc sie podpisac pod tym tekstem. Gratuluje i zycze powodzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł. Najsmutniejsze jest to, jak bardzo jest prawdziwy...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kasia Szeja
  • Kasia Szeja
  • 06.09.2006 22:22

Witam i ja :) I przepraszam za pomyłkę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam serdecznie debiutantkę :-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.