Pozycja materiału w rankingach:
Temat GMO łączy bardzo różne osoby. Wśród tych, z którymi rozmawiałam był ateista i katolik, heteroseksualista i homoseksualista, dorosły i nastolatek, wegetarianin i zaprzysiężony mięsożerca, kobieta i mężczyzna, matka i bezpłodna. MY.
Zauważyłam, że wielu z nas jest „ZA” jakimś tematem gdy nie jest on w kręgu bezpośredniego zainteresowania. Polacy gdy nie mają wiedzy lub opinii na dany temat stosują się do łacińskiej maksymy Laudant, quod non intellegunt (pochwalają czego nie rozumieją). Ludzie "PRZECIW" zazwyczaj temat dokładnie zapoznają. Cóż, widocznie taka jest nasza natura.
Zobacz także:
Artykuły
(263)
Galerie
(50)
Średnia ocen
(4.33)
Wiek: 39 | Miejscowość: warszawa | Kraj: polska
O mnie: Zaratustra "Przyszłość należy do lwów, które umieją się śmiać."... Jestem zodiakalną Lwicą o ogromnym poczuciu humoru! "Lepiej spieprzyć coś po swojemu, niż według czyjejś podpowiedzi" Dziadek Honzy
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Jan Zagórski 12.02.2010 17:52
A to ciekawe, że tak znany przedstawiciel kościoła twierdzi cytat: "Medycyna nie ma żadnej wiedzy, by żywność zmieniona genetycznie niosła jakieś zagrożenia". Od kiedy kościół uznaje nauki traktujące o materialnym życiu za godne powielania? Jeżeli nawet teraz jeszcze nie ma wspomnianej wiedzy, to czy oznacza to, że nic się nie zmieni? A co do wolności, to czy ona gdziekolwiek jest? Filozoficzne to w jakimś stopniu, ale...
Robert Grzeszczyk 26.01.2010 10:18
Oczywiście, że powinna być taka informacja na produktach.
Ewa Szafranowicz 24.01.2010 21:48
Dziękuję za uwagi. Te które są, ale nie ładnie gdy ktoś daje ocenę i nic nie pisze. A co do tematu to powinien być bezwględny obowiązek podawania informacji że dany produkt jest GMO, bo mamy wolność wyboru a jest ona ograniczana.
Autor usunął profil 23.01.2010 18:55
5 za temat, 3 za warsztat.
Przykro mi ale trudno się to czyta :( , jest chaotyczny i co chwilę zmienia się wątek bez ostrzeżenia bez pogłębienia poprzedniego.
PS. Wiecie że mandarynki i pomarańcze bez pestek masowo dostępne w sprzedaży to też GMO ? ;)
Robert Grzeszczyk 23.01.2010 16:42
Mam podobne zdanie. Podejrzewam, że zwolennicy to właściciele wielkich farm, marketów etc. Oni nie kupują spaskudzonego żarcie, zostawiają je dla maluczkich. Świadomość społeczna jest doprawdy niewielka a rzecz dotyczy istoty bytu. Naszego i naszych dzieci. Czy mamy iść przez ten świat byle jak?
Donald Pottier i jego jet car, czyli...6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)