Facebook Google+ Twitter

Między wójtem a plebanem - dyskusje o GMO

Temat GMO łączy bardzo różne osoby. Wśród tych, z którymi rozmawiałam był ateista i katolik, heteroseksualista i homoseksualista, dorosły i nastolatek, wegetarianin i zaprzysiężony mięsożerca, kobieta i mężczyzna, matka i bezpłodna. MY.

Link do części 1. - GMO - strachy na lachy czy Matrix?



Link do części 2. - Czy GMO to samo ZŁO?



Senator i poseł



Mapa Polski z uwzględnieniem stref wolnych od GMO / Fot. materiał od ICPPCHistoria ustawodawcza w temacie GMO w Polsce jest pisana od kilku lat.* W 2006 roku rząd Jarosława Kaczyńskiego przyjął, że "Polska jest krajem wolnym od GMO". Została również przyjęta ustawa o nasiennictwie, zakazująca wprowadzania do obrotu nasion modyfikowanych genetycznie. Podobnie zakaz - ustawowy - dotyczy produkcji pasz z udziałem GMO. W 2008 okazało się, że rozbieżne zdanie na ten temat mają dwaj ministrowie: rolnictwa Marek Sawicki zapowiadający zmianę stanowiska Polski oraz środowiska Maciej Nowicki będący za utrzymaniem dotychczasowego „Nie GMO”.



17 stycznia, niedziela. Spotkanie w gospodarstwie rolnym w Secyminie.



Senator Grzegorz Wojciechowski zna temat bardzo dobrze. Zwraca uwagę na fakt, że "W UE sprzeciw poszczególnych krajów członkowskich jest coraz widoczniejszy”. „Skoro trwają debaty w Parlamencie Europejskim i jest tam tak wiele wątpliwości, czemu się tym tematem zajmujemy. Zwłaszcza, że znaczna grupa krajów wchodzi w bezpośredni konflikt z przepisami prawa unijnego byle tylko zabezpieczyć swoich obywateli przed GMO”.



Brat pana Senatora poseł Janusz Wojciechowski zgłosił do prokuratury doniesienie dotyczące nielegalnych upraw GMO ( link). „Źle, że w mediach pokazywane są dwie strony: biotechnolodzy i ci przeciwni, to spłyca temat” - podkreśla. „Powinniśmy poczekać na wyniki badań zamówione przez nasze ministerstwa, będą one dostępne dopiero na koniec 2010 roku” - dodaje.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

A to ciekawe, że tak znany przedstawiciel kościoła twierdzi cytat: "Medycyna nie ma żadnej wiedzy, by żywność zmieniona genetycznie niosła jakieś zagrożenia". Od kiedy kościół uznaje nauki traktujące o materialnym życiu za godne powielania? Jeżeli nawet teraz jeszcze nie ma wspomnianej wiedzy, to czy oznacza to, że nic się nie zmieni? A co do wolności, to czy ona gdziekolwiek jest? Filozoficzne to w jakimś stopniu, ale...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, że powinna być taka informacja na produktach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za uwagi. Te które są, ale nie ładnie gdy ktoś daje ocenę i nic nie pisze. A co do tematu to powinien być bezwględny obowiązek podawania informacji że dany produkt jest GMO, bo mamy wolność wyboru a jest ona ograniczana.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.01.2010 18:55

5 za temat, 3 za warsztat.
Przykro mi ale trudno się to czyta :( , jest chaotyczny i co chwilę zmienia się wątek bez ostrzeżenia bez pogłębienia poprzedniego.
PS. Wiecie że mandarynki i pomarańcze bez pestek masowo dostępne w sprzedaży to też GMO ? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam podobne zdanie. Podejrzewam, że zwolennicy to właściciele wielkich farm, marketów etc. Oni nie kupują spaskudzonego żarcie, zostawiają je dla maluczkich. Świadomość społeczna jest doprawdy niewielka a rzecz dotyczy istoty bytu. Naszego i naszych dzieci. Czy mamy iść przez ten świat byle jak?

Komentarz został ukrytyrozwiń

kolejna 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.