Pozycja materiału w rankingach:
Performance to akt twórczy z pogranicza teatru, muzyki i sztuki. Materią staje się sam twórca, jego ciało, jego myśli i czyny dziejące się tu i teraz. To on jest elementem decydującym o charakterze swojego wystąpienia.
Z drugiej strony wszystko, co dzieje się w trakcie "przedstawienia", dokonuje się w relacji z odbiorcą, bez którego reakcji i refleksji cały akt stałby się jedynie bezwartościowym echem samego siebie. Wzięcie udziału w tym niepowtarzalnym, jednorazowym wydarzeniu proponuje Centrum Sztuki Współczesnej – od 11 do 14 września trwa w Warszawie pierwszy Europejski Festiwal Sztuki Performance (European Performance Art Festival 2006).
W stolicy zaprezentują się zarówno weterani tego rodzaju sztuki, głównie z Wielkiej Brytanii, Polski i Niemiec, jak również młodzi twórcy z Ukrainy i Białorusi. W ten sposób EPAF nieoczekiwanie zyskuje na znaczeniu, inicjując rozważania na temat jedności europejskiej kultury i nabiera charakteru transgranicznego – podobne festiwale odbywają się bowiem także w Kijowie i Mińsku.
Zrywanie z konwencją, pytanie o granice wolności artystycznej wypowiedzi i o funkcje sztuki w różnych warunkach społecznych i politycznych to najważniejsze kwestie podejmowane przez performerów, którzy zaprezentują się w Warszawie. Oprócz tego warto zwrócić uwagę na różnorodnośc strategii artystycznych, wykorzystywanych w obrębie sztuki akcji – od malarstwa i rzeźby przez konceptualizm, aż po wszelkiego rodzaju media elektroniczne.
Sztuka akcji – ulotna, bo jednorazowa i niepowtarzalna, dziejąca się często spontanicznie i impulsywnie, nie może istnieć bez publiczności. Warto więc wykorzystać okazję i stać się choć przez chwilę częścią dzieła sztuki.
Szczegółowy program festiwalu dostępny jest na stronie: www.csw.art.pl
Zobacz także:
Artykuły
(11)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa/ Chorzów | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mir Nalezińskí 18.09.2006 22:14
*Europejski Festiwal Sztuki Performance (European Performance Art Festival 2006)*. Wyjaśnię na nazwie festiwalu - europejski (niemal w każdym języku brzmi podobnie; Europa), festiwal (podobnie, ale po polsku), sztuka (w wielu językach podobnie do art, ale w wielu "po swojemu"), a Performance? Można byłoby na wzór *romance/romans*. I wówczas po polsku byłoby *performans* i tak czytane. Natomiast *performance* [performans] nie jest słowem polskim.
Mir Nalezińskí 18.09.2006 22:08
Wzbogacają pod warunkiem, że przypominają polskie słowa. Tysiące mamy takich - dach, kartofel, tatr, muzyka, astronomia, auto, radar, jacht. I nic nie mam przeciwko. Ale mam do performance, recycling, camping, image, tournee itp. Zatem, proszę, zrozum moje zaniepokojenie - ja odróżniam słowa przyswojone (dach) od zerżniętych - performance. Ale jeśli komuś to nie przeszkadza... Wielu nie wie, że mówi prozą, wielu nie wie, że nie mówi po polsku... Dobrze, że performance został wymyślony poza Polską. U nas nie mógłby być chyba wymyślony, bowiem - jak to by nazwano? Przecież nie po angielsku, może z łaciny? Katiusza to polskie słowo z rosyjskiego, ale polskie. Performance jak weekend - to żadne polskie słowa.
Katarzyna Szeja 14.09.2006 11:26
Performane to nazwa kierunku w sztuce i nie posiada polskiego odpowiednika. Stąd performer - nie jest to ani aktor, ani muzyk, ani malarz. Instalacja to także termin określający specyficzną kreację artystyczną, dla której nie przystają nazwy typu: dzieło, twór, przedmiot. Nie rozumiem więc Twojego zdenerwowania - te słowa nie zubażają, a wręcz przeciwnie - wzbogacają język polski.
Mir Nalezińskí 13.09.2006 22:44
Walczę ze słowami typu performance, performer, instalacja (ale nie hydrauliczna), obraz (w znaczeniu *film*), design, designer i kilkadziesiat podobnych. Wątroba mi się psuje. Polsi język zbyt ubogi? Jak społeczeństwo? Bida na dwa fronty?
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1562)