
Co roku inny artysta związany ze sztuką pisze przesłanie. W tym roku przygotował je belgijski tancerz i choreograf tańca współczesnego
Sidi Larbi Cherkaoui.
Oto co głosi w manifeście
"Celebrujcie niekończącą się choreografię naszego istnienia":
[i]"Próbę czasu, upływające stulecia najlepiej znosi sztuka. Sztuka to właściwie jedyne, co ludzkość pozostawia po sobie w spadku - w formie budowli, książek, obrazów albo muzyki. Albo ruchu, tańca. W tym kontekście patrzę na taniec jako najbardziej współczesną, najbardziej aktualną lekcję historii, jako że pozostaje on w ciągłej relacji z najmłodszą przeszłością i może wydarzyć się wyłączenie tu i teraz. Taniec ponadto, w odróżnieniu od wielu innych sztuk, w jakiś przedziwny sposób zdaje się nie znać granic (...)"
Te słowa usłyszeli miłośnicy tańca i teatru tuż przed spektaklem
"Zbliżenia" w wykonaniu
Teatru Tańca Zawirowania. Powstał on we współpracy ze słowackim twórcą, Tomášem Nepšinským.
W anonsie do pierwszego przedstawienia można przeczytać, że "punktem wyjścia jest pytanie, czy wiążąc się z drugą osobą jesteśmy z nią naprawdę, czy tylko z wyobrażeniem, które mamy na temat partnera." Tancerze dają z siebie wszystko, żeby oddać wszystkie możliwe stany i konfiguracje, jakie mogą w życiu łączyć pary kochanków. Patrząc na to, co dzieje się na scenie, można było zauważyć nie parę ludzi a trójkąt, z elementami zazdrości, złości, nienawiści i całej gamy nieporozumień, do jakich dochodzi pomiędzy najbliższymi sobie istotami na całej kuli ziemskiej.
Karolina Kroczak,
Elwira Piorun i
Szymon Osiński w bezruchu i dynamicznym tańcu odtwarzają dobrze znane sytuacje między kobietą i mężczyzną utrzymując gustowny dystans bez naturalizmu i dosłowności w ich wzajemnych relacjach.
Mamy do czynienia tylko z trzema postaciami, które zmieniając kostium odgrywają coraz to nowe role.