Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12945 miejsce

Międzynarodowy Festiwal Kryminału 2013 - dzień drugi

W czwartek, 10 października, uczestnicy festiwalu mogli wysłuchać interesujących wykładów, przyłączyć się do panelu dyskusyjnego oraz zobaczyć spektakl "Bestseller" grupy Improkracja.

Jan Gondowicz / Fot. Weronika TrzeciakDzień rozpoczął się tradycyjnie od sesji naukowej "Gatunki literatury kryminalnej: tradycja, współczesność, ewolucja, perspektywa rozwoju". Uczestniczyli w nim pracownicy Instytutu Filologii Polskiej - Włodzimierz Bialik, Dorota Wojda, Jakub Z. Lichański, Dariusz Brzostek oraz Ksenia Olkusz. Tematyka spotkania dotyczyła m.in. (post)kolonializmu w powieściach kryminalno-podróżniczych Agathy Christie, motywu zbrodni - od chciwego dziedzica do seryjnego mordercy czy kryminalnej literatury dla młodego czytelnika.

W godzinach popołudniowych odbył się wykład Jana Gondowicza "Czary mary i inne historie". Tytuł ten świetnie obrazuje zakres zainteresowań prelegenta. Jest on bowiem autorem Zoologii fantastycznej uzupełnionej - pierwszego oryginalnego polskiego bestiariusza, czyli zbioru wypisów i opisów zwierząt fantastycznych. Autor napisał to na podstawie Borgesa.

Mało kto wie, że Borges w wieku około 20 lat znalazł się Genewie. Akurat w tym czasie wybuchła II wojna światowa. Argentyńczycy zostali uwięzieni w Szwajcarii. Borges zaprzyjaźnił się z Polakami tam przebywającymi. Jeden z nich dał mu do czytania książkę Franza Kafki oraz Marcela Schwoba.

Marcel Schwob miał niezwykle barwne życie. Pewnego dnia spodobała mu się aktorka Marguerite Moreno - do tego stopnia, że napisał i notarialnie poświadczył oświadczenie, że może z nim zrobić co chce, nawet go zabić. To ją tak urzekło, że została jego żoną. Jednak ich małżeństwo trwało tylko 2 miesiące, gdyż Schwob tak zainteresował się twórczością Stevensona, że wyruszył w podróż, by się z nim spotkać. Nie wiedział jednak, że ten niedawno umarł. To go tak podłamało, że w 1905 roku rozstał się ze światem. Schwob pisał wspaniałe biogramy.

Jan Gondowicz / Fot. Weronika TrzeciakAutor już kilka lat temu rozpoczął także inny projekt, który obrazowałby ludzi którzy znaleźli się na pograniczu paragrafu a skierowania do domu wariatów. Gondowicza bowiem interesuje surrealny aspekt działalności ludzkiej. Dwuznaczności pokazane w sposób jednoznaczny. Jak powiedział Ortega Y Gasset przyszłość powieści leży w fantastyce przyrodniczej.

Dobra biografia jest podstawą kryminału i odwrotnie. Szkieletem każdej biografii jest zawsze wątek kryminalny. Gondowicz podał także wiele niezwykłych przykładów z życia. Wszak życie pisze najbardziej zaskakujące scenariusze. Jednym z nich jest przypadek Mary Toth, która urodziła... królika. Pisano o tym w gazetach. Jeden z tytułów brzmiał "Sedno króliczej afery". Zadziwiające jest to, że nawet lekarz w to uwierzył.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.