Facebook Google+ Twitter

Międzynarodowy Festiwal Kryminału 2015 - dzień piąty

30 maja, podczas piątego dnia XII Międzynarodowego Festiwalu Kryminału, odbyły się 2 spotkania autorskie - z Davidem Hewsonem oraz Håkanem Nesserem oraz Gala wręczenia Nagrody Wielkiego Kalibru.

Od rana trwała sesja naukowa "Detektywi, zbrodniarze i tajemnica zamkniętego pokoju, czyli na tropie topiki kryminału". Wśród poruszanych tematów znalazły się m.in. "Seria Biuro detektywistyczne Lassego i Mai Martina Widmarka jako propedeutyka klasycznej powieści kryminalnej" oraz Skandal dla rozumu, czyli o zagadce zamkniętego pokoju".

Spotkanie z Davidem Hewsonem / Fot. Weronika TrzeciakO godz. 15.30 rozpoczęło się spotkanie z Dawidem Hewsonem, brytyjskim autorem kryminałów. Twórca postaci Sary Lund opowiadał, czy jakieś szczególne wydarzenia wpłynęły na opisywane przez niego historie, a także o swoich bohaterach - Sarze Lund i Peterze Vosie. Zdradził, że decyzja o tym, by Sara Lund nosiła wełniane swetry należała do Sofie Gråbøl, odtwórczyni tej roli.

Skąd wzięły się silne kobiety w jego powieściach? - Pochodzę z części Wielkiej Brytanii nazywanej Yorkshire. Mieszkają tam bardzo silne kobiety, które są głowami rodziny. Mężowie, kiedy wracają z pracy wręczają im całą wypłatę. Dostają dolę, którą potrafią wydać na piwo. - przyznał Dawid Hewson. – Zawsze trudno mi było czytać książki, w których kobiety występują wyłącznie jako ofiary, obiekty seksualne. To nie jest moje doświadczenie, ja tak nie piszę - dodał.

David Hewson / Fot. Weronika TrzeciakHewson przyznał także, że woli osadzać swoje powieści w dużych miastach, gdyż jest tam więcej konfliktów, dzieją się złe rzeczy, natomiast interesują go zwykli ludzie w niezwykłych sytuacjach, a nie niezwykli ludzi w zwykłych sytuacjach. Superman jest nudny. Nie inspiruje się historiami ze swojej pracy, niektórzy dziennikarze tak robią, np. Forsyth. Nie słucha także muzyki podczas pisania powieści. Jego muzyczne klimaty to "rock dla starszych panów".

Hewson jest uważany za lepszego pisarza niż Dan Brown. - Tak, "The Washington Post" tak napisał, ale nie sprawiło to, że ludzie przestali kupować "Kod Leonarda da Vinci" zażartował Brytyjczyk. Sam pisze właśnie książkę dotyczącą kościoła.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.