Facebook Google+ Twitter

Międzynarodowy Festiwal Siatkówki. Juniorzy Czarnych Radom znów najlepsi!

W Radomiu zakończył się V Międzynarodowy Festiwal Siatkówki. W jego ramach juniorzy rozegrali turniej im. Jacka Wlazłowicza. W rozgrywkach, oprócz obu ekip gospodarzy, udział wzięli: AZS Olsztyn, Metro i MDK Warszawa oraz Mistrz Słowacji.

Historyczny turniej

Dla Krzysztofa Jaskulskiego, trenera RCS-u, turniej był ważny z kilku względów. Przede wszystkim, jak każdy trener, chciał, by jego podopieczni zaprezentowali się jak najlepiej. Oprócz tego zależało mu na historycznym triumfie w rozgrywkach poświęconym pamięci Jacka Wlazłowicza. Wraz z Janem Skorżyńskim był związany z Czarnymi Radom i wychował kilka pokoleń siatkarzy. Stworzyli podwaliny pod zespół, występujący przez lata w ekstraklasie.

Opiekun RCS-u podkreślał, że w zasadzie dzięki tym dwóm szkoleniowcom zaczął grać w siatkówkę, a teraz pracuje jako nauczyciel i trener. Jak się okazało, podobne wspomnienia mają Arkadiusz Sawiczyński, a także dyrektor Publicznego Gimnazjum nr 22 w Radomiu, Jan Sobolewski.

- Byłoby mi przyjemnie, gdybyśmy wygrali. Mówiłem chłopakom, dlaczego to dla mnie ważne. Jesteśmy więc zmotywowani. Czasami wydaje mi się nawet, że motywacja z mojej strony jest większa - zdradzał przed turniejem Krzysztof Jaskulski.

Zwycięski RCS I
Gospodarze spokojnie wygrywali kolejne spotkania po 3:0. Dopiero w starciu z Metrem Warszawa padł inny wynik. Pierwsza partia zaczęła się od prowadzenia gości, jednak radomianie punkt po punkcie budowali swoją przewagę. Dobrze spisywał się blok, a radomianie "rozstrzeliwali" swych przeciwników w zagrywce. W drugiej odsłonie coś się "zacięło". Gospodarze nie mogli skończyć ataku, popełniali sporo błędów. Tym samym oddali rywalom pierwszego seta w tych rozgrywkach. Później jednak zagrali maksymalnie skoncentrowani i wygrali spotkanie 2:1.

Choć VK CHEMES Humenné nie wygrał żadnego spotkania, w pojedynku z radomianami chciał pokazać się z jak najlepszej strony. Na początku udało im się zagrozić Czarnym, ale nie na tyle, by ci mieli problemy. Z każdą kolejną piłką grali swoją siatkówkę.

Po zwycięstwie nie krył radości. - Bardzo się cieszę z sukcesu, mam jak najbardziej sympatyczne odczucia - przyznał.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.