Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 10pkt

Oceń:

Miejmy otwarte oczy


Gdy przed oczami widzisz ciemność a w oddali słyszysz tylko głosy innych ludzi... Gdy czujesz niemoc i zarazem potrzebujesz pomocy... Czy ją otrzymasz?

Nie zawsze śpią, czasem potrzebują pomocy... / Fot. Fot. Krzysztof WalkowiakSpokojne popołudnie, słoneczna pogoda, dzwoni telefon... Umawiam się ze znajomym fotografem w pobliskim parku celem testowania nowo nabytej lustrzanki. Drepcząc powoli na umówione spotkanie nie przypuszczałem, że zaraz może się coś stać, coś co trochę zmieni mój sposób postrzegania świata. Wtem zadzwonił ponownie mój przyjaciel Krzysztof bym przyspieszył kroku, gdyż starszy Pan potrzebuje pomocy...

Sam jak palec wśród tłumu

Czasem wystarczy podejść i położyć w pozycji bezpiecznej / Fot. Fot. Ariel PawelczykJestem na miejscu. Starszy Pan znany lokalnej społeczności. Obok stoi mój przyjaciel i opowiada mi co zostało już poczynione. Pogotowie wezwane policja poinformowana, poszkodowany leży w pozycji bezpiecznej. Niby wszystko w jak najlepszym porządku, ale czemu nikt tego nie zrobił wcześniej? Dlaczego widząc człowieka, który leżąc na plecach dusi sie własnymi wymiocinami nikt nie podszedł? Nie był tam sam. Park, w którym żadna z ławek nie była wolna, park w którym bawiły się dzieci z rodzicami, spacerowicze z psami... - dlaczego nikt nie podszedł wcześniej, dlaczego nikt nie widział?
"On tak zawsze na tej ławce, on spał... chyba" - odpowiadają gapie.

Nie wszystkie wyleciały za granicę

Stojąc we dwóch przy wymiotującym człowieku, czekając na służby medyczne rozmawiamy o całym tym zdarzeniu. Rozmowę przerywa pytanie kobiety: - Co się stało? Nie czekając aż nasze zdziwione postacie cokolwiek odpowiedzą, klęknęła przy poszkodowanym zaczęła sprawdzać puls... wyciągnęła telefon i zadzwoniła po karetkę ponownie.

Za te nadgodziny na pewno nikt nie zapłaci... / Fot. Fot. Ariel PawelczykFakt faktem czekaliśmy na ambulans już przeszło 13 minut. Po formie rozmowy telefonicznej wywnioskowaliśmy, że ta Pani to pielęgniarka. Dodała szybko, że jest właśnie po dyżurze i że dwie karetki są poza miastem dlatego to tyle trwa, ale naszemu poszkodowanemu nie zagraża już niebezpieczeństwo więc bez obaw.

Nadgodziny

Jest i karetka. W między czasie pojawili się i ludzie, których wcześniej jakoś "nie było". Wystarczy wyciągnąć aparat zadzwonić po ambulans, "zrobić trochę szumu" i ludzie zaczynają podchodzić bliżej, interesować się. A gdzie byli wcześniej?

Przysięga Hipokratesa w czynach / Fot. Fot. Ariel PawelczykSyreny wyłączone, ratownicy ubrani na czerwono otwierają drzwi, wyciągają nosze i biegną do poszkodowanego. Nagle szok... otwieram szerzej oczy i nie dowierzam, pomimo pełniących już swoje czynności służb medycznych, nasza pielęgniarka biegnie po gumowe rękawiczki i zaczyna współpracować z ratownikami... a była już po dyżurze, byli już ratownicy, nie musiała tego robić.

To wszystko na tle tych ludzi, którzy stali wcześniej z boku. Każdy z nich mógł zostać małym bohaterem, każdy mógł przejawić odrobinę zainteresowania zadzwonić na policję, pogotowie, pomóc.

Dlatego nie skupię się na ludziach w tle, bo to Ona jest prawdziwym bohaterem tej sytuacji. To zarówno ikona swojego zawodu jak i wzór do naśladowania. Pełna anonimowość tej Pani świadczy o bezinteresowności i braku szukania poklasku, ktoś potrzebował pomocy i ją dostał i to jest najważniejsze...

A Ty drogi czytelniku, ile razy miałeś okazję pomóc a liczyłeś, że zrobi to kto inny?

Zobacz także:

Ariel Pawelczyk OFFline profil autora

Autor: Ariel Pawelczyk

Napisz do autora

Artykuły (13) Galerie (6) Średnia ocen (4.72)

Wiek: 27 | Miejscowość: Słubice/Frankfurt nad Odrą | Kraj: Polska

O mnie: "Ktos powiedział opisz to to opisuję..." Licencjonowany zarządca nieruchomości (nr licencji 20832), właściciel Nieruchomości Home Partner www.hpnieruchomosci.eu

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Ariel Pawelczyk 10.09.2008 21:50

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 29

oby..ja ciągle w to wierze

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 10.09.2008 21:39

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 32

Ariel, tak się złożyło, że dzisiaj byłam świadkiem bardzo zbliżonej sytuacji( nie przyglądałam się biernie), jestem pod wrażeniem zachowania młodego człowieka, który nie zważając na to , że ktoś może rozbić jego piękne bmw, udzielił natychmiast pomocy chorej kobiecie. chyba nie jest jeszcze z nami tak źle?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 10.09.2008 18:41

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 32

Plus plus plus! Jestem wyczulony na takie sprawy. Zgrabnie napisane, no i foto :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.