Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37903 miejsce

Miejsca pamięci: KL Sachsenhausen

Zdanie tak dobrze znane nam z podręczników historii "Praca czyni wolnym" wita nas przy wejściu do byłego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, mieszczącego się nieopodal Berlina.

Brama wejściowa. / Fot. Aleksandra PuciłowskaObóz ten powstał na przełomie lat 1936/1937, na rozkaz NSDAP z myślą o szkoleniu w nim przyszłych pracowników SS, mających objąć funkcje kierownicze w innych tego typu jednostkach. Ciężka praca na rzecz zbrojenia III Rzeszy, nieludzkie warunki i okrucieństwo pracujących w nim SS-manów kosztowało życie około kilkadziesiąt tysięcy więźniów, z czego ogromna większość zginęła podczas masowych rozstrzeliwań, mających miejsce latem 1941 roku.

Atmosferę śmierci czuć tu do dziś. Władze mieszczącego się współcześnie na terenie obozu muzeum, przywiązują wagę do tego, by pozostawić jak najwięcej oryginalnych zabudowań, a te które nie przetrwały wojny i późniejszej próby czasu, odbudować z najmniejszymi detalami. Zwiedzający mają możliwość obejrzenia całego terenu obozu, który podzielony został na 14 sekcji tematycznych.

Nasza wędrówka rozpoczyna się przy budynkach komendantury obozu, przy których utworzono główne muzeum obozu Sachsenhausen. Wejście na jego teren wiedzie przez bramę główną wprost na plac apelowy otoczony oryginalnymi jeszcze tablicami z czasów wojny, ostrzegającymi przed przekraczaniem określonych linii pod groźbą rozstrzelania bez ostrzeżenia. Dwa, spośród kilkunastu baraków, zostały udostępnione zwiedzającym - ich wnętrze nie różni się zasadniczo niczym od wyglądu za czasów wojny. Piętrowe drewniane łóżka, sale mające służyć za umywalnię, prowizoryczna toaleta, nawet komórka na narzędzia, którą strażnicy często wykorzystywali do tortur (zamykano w nich taką liczbę więźniów na tak długo, by nie mogło się to zakończyć niczym innym, jak śmiercią wszystkich osób) zachowała się w nienaruszonym stanie.

W obozie istniał także specjalny odział więźniów zza wschodniej granicy Rzeszy, w tym także Polaków. M.in. dr Tadeusz Wolf Epstein, były więzień obozu Auschwitz, został przeniesiony do Sachsenhausen w roku 1944. Dane mu było przeżyć wojnę, pracował aż do swojej śmierci w roku 1978 jako stomatolog we wschodnim Berlinie.

W jednym z budynków mieściła się kuchnia, dziś także udostępniona zwiedzającym. W dużejWnętrze jednego z baraków. / Fot. Aleksandra Puciłowska mierze mieściła się ona pod ziemią - na jej ścianach oglądać możemy rysunki więźniów przydzielonych do obierania ziemniaków. Poznajemy także historię opisywaną przez kolejnego z polskich więźniów - Stanisława Urbańskiego: o zakazie mycia kartofli. Złamanie tego zakazu kończyło się podtapianiem, bądź całkowitym zatopieniem więźnia w betonowej balii na obierki.

Na tyłach obozu rozstrzeliwano więźniów przeznaczonych do likwidacji. Dół, do którego wrzucano zwłoki upamiętniony jest dziś tablicami pamiątkowymi ofiar poszczególnych narodowości - w tym 33 Polaków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 26.10.2009 18:00

miejsce pamięci-bestialstwa
Jak dziś przekazać Pamięć? Jak zbudować pomost wybaczenia - dialog?
potomkowie pokoleniem katów - potomkowie pokoleniem ofiar

nie znam tego obozu, ale znam Majdanek

"W ŚRODKU EUROPY, Konzentrationslager Majdanek" wystawa fotografi mojego brata

byłam na otwarciu wystawy w Majdanku, byłam na otwarciu wystawy w Niemczech
widziałam twarze ostatnich żyjących niezagazowanych ofiar - widziałam twarze ostatnich żyjących przedstawicieli pokolenia katów

...

w Niemczech:
http://www.in-the-middle-of-europe.com/
w Polsce
http://fototapeta.art.pl/2003/mjd.php

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawy artykuł, oby jak najszybciej pojawił się następny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko w swoim czasie Droga Marto, wszystko w swoim czasie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzeczywiście, o Sachsenhausen wspomina się rzadko, a jak widać, warto o tym miejscu opowiedzieć - ekspozycja chyba nie tak skomercjalizowana jak w Muzeum Oświęcimskim. Olu, tytuł sugeruje, że pojawią się Twoje reportaże z innych miejsc pamięci - dobrze mi się wydaje?

Komentarz został ukrytyrozwiń

dla tych, co uczą się tylko angielskiego:
nazwę tego obozu trochę dziwnie się czyta, tj /zaksenhausen/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł i rzucający pewne mało znane światło na ten KZ. Mnie akurat b. zainteresował, gdyż Dziadek moj był w tym obozie, miał jednak chyba "szczęście" bo przewieziono go do Dachau. Niestety nie chciał nam-wnukom, nigdy opowiadać o tym co tam przeżył, Nigdy nie dowiedziałam się czy blizna nad uchem od kolby karabinu i utrata słuchu była od uderzenia strażnika z KZ Auschwitz, Dachau czy Sachsenhausen.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.