Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3117 miejsce

Mieszczuchy - myślcie!

Świadomość edukacyjna w miastach nijak nie przystaje do tej, jaką wykazuje się „prowincja”. A mimo to, właśnie „mieszczuchy” uzurpują sobie prawo do bycia tymi bardziej ekologicznymi.

Kiedy w końcu takie tabliczki przestaną byc potrzebne? / Fot. Bartosz SzpojdaWeekendowa wycieczka do lasu często utożsamiana jest z ucieczką od cywilizacyjnego zgiełku. Argumentem koronnym jest czystość leśnego powietrza, zapach nagrzanego boru, śpiew ptaków, ogólna sielanka. Takimi hasłami karmieni są w szczególności mieszkańcy dużych i wielkich miast, wszak to właśnie oni narażeni są na codzienne zmaganie z zanieczyszczeniem, smrodem i hałasem. Ci, którzy zamieszkują leśne głusze, wsie czy niewielkie miasteczka nie są przecież narażeni na te wszystkie niedogodności.

Niestety, tego typu podejście do sprawy nie jest do końca fair. Bowiem to właśnie mieszkańcy tych cichych i spokojnych miejscowości cierpią najbardziej, borykając się z najazdem miejskich Hunów. To właśnie oni, przyzwyczajeni do koszy na każdym rogu, pozbawieni ich w lesie, najnormalniej w świecie głupieją i nie wiedzą co zrobić z foliową torebką po bułce, skórką od banana, guma do żucia.

Rzucają więc wszystkie śmieci na boki, pewni, że „ktoś” posprząta (wszak kosze „ktoś” opróżnia), albo, że „samo się rozłoży”. Otóż nic bardziej mylnego - lasy sprzątane są, ale nie co dzień, nie co tydzień, to nie MPO. Pan Leśniczy nie przemierza leśnych ostępów z koszem na śmieci, zwierzątka nie zanoszą mu do leśniczówki znalezionych w gąszczu puszek, butelek, siatek. Las miejscem magicznym jest, ale nie w takich kategoriach w jakich postrzega go przeciętny mieszczuch.

Czemu akurat mieszczuch? Bo, choć zdarzają się wyjątki, człowiek który co dzień bywa w lesie, co dzień zeń korzysta, nie tylko jako miejsca do wypoczynku, ale często także jako źródła pracy, postrzega go zupełnie inaczej. Niczym niezwykłym jest widok mieszkańca wsi, który wracając z lasu, wynosi zeń śmieci. A już na pewno nie dziwi powszechna segregacja śmieci, która w terenach wiejskich oraz w małych miasteczkach jest już normą. Świadomość ekologiczna w miastach, mimo dostępu do mediów, Internetu, jest mizerna.

Czas najwyższy zmienić postrzeganie tych, którzy żyją na prowincji, z niedouczonych brudasów, na w pełni świadomych ekologów. A mieszczuchów nauczyć myśleć. Nie tylko o sobie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A ja się zgadzam na podziały ,które rzeczywiście istnieją;).
Mieszczuchy decydują o obwodnicy Augustowskiej,nie licząc się z opinią mieszkańców.
To my borykamy się z najazdami"stonki",to my sprzątamy,to my tu żyjemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.06.2010 17:55

Nie zgadzam się na te podziały wszelkie, tu akurat na mieszczuchów i prowincję......to tylko kwestia kultury osobistej i nie trzeba tu dodawać żadnej ideologii:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.