Facebook Google+ Twitter

Mieszkam w swoim obrazie - koniec walki na rusztowaniach...

Coraz bliżej do zakończenia tego szalonego i pod każdym względem totalnego projektu artystycznego...

MIESZKAM W SWOIM OBRAZIE - niezwyky projekt artystyczny artystki BEAty Pflanz / Fot. Darek PflanzMieszkam w swoim obrazie - ten na swój sposób szalony projekt artystyczny, powoli zmierza do swego końca. Jeszcze tydzień lub dwa - wszystko zależy od pogody - i będzie finisz. Póki co, skończyłam z rusztowaniami, które pomocne bardzo w osiągnięciu większych wysokości, zarazem, niesamowicie przeszkadzały mi w kontynuowaniu mego malowania, skutecznie zasłaniając większą część obrazu.

Trudno jest pracować przy tak dużym "płótnie", podejmować malarskie decyzje, bez możliwości zobaczenia całości: trochę na wyczucie, trochę po omacku. Ale właśnie takiego rodzaju techniczne niespodzianki są wpisane w założenia mej pracy. W końcu nie maluję po płótnie, czy choćby gładkiej ścianie - to tynk typu "kornik" i to w dodatku miejscami wręcz fatalny: stary, mocno dziurawy, oporny dla pędzla, niczym papier ścierny...

Pogoda często mi pokazuje, kto tu tak naprawdę jest szefem. Słońce praży mnie na czarnej ceramice dachu, niczym frytkę. Deszcz - ten niespodziewany - psuje, od czasu do czasu, mój wielogodzinny wysiłek.

Jest wysoko, ale z tym zdążyłam sie oswoić - pokonałam mój paniczny lęk. A pamiętam ten swój pierwszy raz na rusztowaniach, kiedy nogi się pode mną ugięły i chciałam uciekać, ale strach - paniczny - unieruchomił mnie w miejscu.

Powoli ogarnia mnie nostalgia, bo niby wiele czasu minęło odkąd zaczęłam moje MIESZKAM W SWOIM OBRAZIE - już dwa miesiące mijają, jednak ja czuję zbliżający się nieuchronny koniec i niemal panicznie pytam sama siebie: i co dalej? Tak mnie pochłonęła ta praca, tak zaanektowała moje wszystkie zmysły, ze stało się sprawą oczywistą, to moje codzienne przebywanie na "ścianie", jak to malowanie zwykłam określać.

Niemal codziennie mam gości: dziennikarzy, przyjaciół i znajomych. Z wysokości dachu, czy rusztowania widzę zatrzymujące się, albo mocno zwalniające samochody, przyglądających się, czasem ktoś macha, czasem trąbi. I to wszystko stało się już codziennością. Powoli myślę o zaproszeniach i przygotowaniach do uroczystego otwarcia. Kompletuję dokumentację, uzupełniając kolekcję zdjęć o kolejne ujęcia. Niemal żal mi, że niedługo będzie koniec...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

:) lubię tupać głośno:)
Pozdr B

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obejrzałam link - świetny pomysł, ciążka praca, ale widać, że było warto. Gratuluję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak byłam mała, to nazywało sie, że dziecko jest niegrzeczne:) a ja tylko z pozytywnym ADHD chodzę...hahaha...chcę podzielic się pozytywną energia z innymi, radością tworzenia, troszke obudzić zewnetrze poprzez moja pracę:) i to taki mój niewielki buncik przeciwko podobienstwom prowadzącym do jednolitości i monotonni:)
OH je:) z rockowym pozdr BEAta i po małej przerwie - bo śmigam teraz po dachu i strasznie cierpnę od skosu, na którym stoję - powracam "na ścianę"!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za Wasze fajne komentarze:) specjalnie zrobiłam zdjęcie tak, by był punkt odniesienia i moje 177 cm wzrostu. ówczas dopiero dociera do wyobraźni proporcja!
Ewo ja nie mam nic przeciwko kolejnym projektom...jestem otwarta i wiecznie twórcza, bo nieraz mówiłam, że nawet we śnie kontynuuje swa pracę, sniąc tzw. ciąg dalszy, po prostu nie moge przestać i jedno budzi, rodzi kolejne....i tak ciągle...
http://www.youtube.com/watch?v=eJ3-4X9VBlk

Komentarz został ukrytyrozwiń

Teraz dopiero widać, jakie to wielkie dzieło!

Komentarz został ukrytyrozwiń

super, bardzo mi się podoba. Swoją drogą, to jakiś czas temu robiłam zdjęcia w jednym z warszawskich wieżowców i patrząc z góry na na Warszawę przyszedł mi podobny pomysł do głowy, aby pomalować dachy niższych budynków w Warszawie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I wkrótce finał. A może póżniej kolejny taki projekt?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.