Facebook Google+ Twitter

Mieszkam w swoim obrazie - uroczysty finisaż

Wbrew pogodzie, na przekór własnym słabościom, ale zgodnie z początkowym założeniem...

zaproszenie / Fot. projekt AlterNationDługo to trwało, zaczęłam w połowie lipca. Zakończenie prac związanych z malowanie domu w obraz, nastąpi za kilka dni. Koniec zmagań z aurą - nieraz bardzo kapryśną, z własnymi słabościami i siłą...

Wiele wydarzyło się po drodze. Dziennikarze i dziennikarki, ekipy telewizyjne, kilku fotografów towarzyszyło moim wszystkim działaniom. Chwilami było mi ciężko, no i ręce odmawiały mi posłuszeństwa.

I zastanawiam się powoli, czy to na pewno jest koniec, czy może raczej początek dla tego rodzaju pracy? Bo przecież dopiero teraz będzie całość do zobaczenia, dopiero teraz mogę zrobić zaplanowane warsztaty z dziećmi. Zatem, jestem skłonna twierdzić, że to początek dopiero - nie koniec.
Zapraszam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

:) Dziękuję Agnieszko - szczerze powiem - idę rozpędem - juz nie mam siły, rece odmawiaja mi posłuszeństwa, bo wszystko maluję niewielkim pędzlem lub pędzelkiem, żadnym wałkiem itp. Ale trudno mi teraz się poddać; po prostu myślę o końcu i zaciskam zęby...na swój sposób będąc szczęśliwa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję konsekwencji, podziwiam za wytrwałość:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:) Dziękuje za miłe słowa - jesli bedzie Ci kiedyś po drodze - zapraszam. A taki wernisaż nazywa się po prostu finisażem, bo jest na końcu pracy:) pozdrawiam B.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję! Niestety Wielkopolska za daleko by przyjechać - czekam więc na relację z - hmmm chyba można napisać - wernisażu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.