Facebook Google+ Twitter

Mieszkańcy Łodzi otrzymują erotyczne sms-y

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2007-01-13 07:15

Łodzianie bombardowani są ostatnio erotycznymi SMS-ami. Niektórzy dostają po kilka wiadomości dziennie. Każda kończy się propozycją nawiązania kontaktu poprzez wysłanie SMS-a. Abonenci składają skargi u operatorów sieci komórkowych, ci jednak rozkładają ręce i twierdzą, że nie mogą nic zrobić.

Elżbieta Stanisławska dostaje po kilka erotycznych SMS-ów dziennie/ Fot. Exspress IlustrowanyKrzysztof G. (nazwisko do wiadomości redakcji) dostał na zastrzeżony (!) numer telefonu wiadomość od niejakiej Reni: "Zadbana 30-letnia blondynka szuka Pana, który lubi pończoszki i pieszczoty bez ograniczeń". Elżbieta Stanisławska przeczytała ostatnio na ekranie swojej komórki, że kilkaset napalonych dziewczyn poszukuje kochanków.

– Czuję się, jakbym pracowała w jakiejś agencji towarzyskiej – mówi. – Dostaję kilka SMS-ów dziennie, budzą mnie nawet w nocy.

Gazeta sprawdziła, na czym polegają oferty rozsyłane do abonentów sieci komórkowych i wysłała do "Reni" SMS-a (2 zł plus VAT). Po chwili otrzymała odpowiedź: "Cześć. Jak masz na imię? Chcesz pogadać?". – W ten sposób rozpoczyna się czat SMS-owy z drugą osobą, która może nam opisywać np. swoje fantazje erotyczne – tłumaczy Małgorzata Dziurla z firmy, która rozsyła seks SMS-y.

Właściciele komórek zastanawiają się, skąd w ogóle ktoś ma ich numer. – Wystarczy raz wysłać SMS-a do serwisu erotycznego i numer zostaje już w naszej bazie – tłumaczy Małgorzata Dziurla. – Czasami mógł to zrobić poprzedni właściciel danego numeru. Nie mamy bowiem możliwości weryfikować informacji o abonentach.

Niektóre prywatne firmy uruchamiają także tzw. bramkę internetową, a następnie losowo wysyłają SMS-y, wybierając różne numery telefonów. Niemoralne wiadomości tekstowe mogą więc trafić do każdego, również do dzieci, nie ma bowiem możliwości ich zablokowania.

– Nie możemy ingerować w treści przesyłane za pomocą naszej sieci. To byłaby cenzura. To tak jak listonosz nie może zaglądać do koperty i upewniać się, czy czasem ktoś nie napisał czegoś obraźliwego – twierdzi Zbigniew Lazar, szef biura prasowego sieci Era.

Marcin Gruszka z biura prasowego Orange sam dostawał takie erotyczne SMS-y. – My na to nie mamy żadnego wpływu – twierdzi. – Nikt nie jest w stanie tego skontrolować. Póki ktoś nie złoży oficjalnej skargi do prokuratury, nie ma możliwości podjęcia jakiejkolwiek interwencji ze strony operatora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Zaraz,...a dlczego tylko Łodzianie? Przecież jak losowo wysyłają smsy to powinno to być na skalę ogólnokrajową, czyż nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

mile? szczególnie jak zona przeczyta....

A jeśli jest to służbowa komórka i spotkanie jest przerywane takimi sms-ami......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lepszy taki sms niż jakieś kolejne konkursy z kolejnymi super nagrodami... ;P Przynajmniej jakieś urozmaicenie;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.