Pozycja materiału w rankingach:
Urząd Miasta rozpoczyna kampanię, zachęcającą osoby mieszkające i pracujące w Warszawie do rozliczania się z podatków w stolicy. „To do Ciebie wróci! Rozliczaj PIT w Warszawie” - przekonuje hasło kampanii.

Plakaty, broszury i animacje są już gotowe. Nie jest to pierwsza akcja tego typu. Zeszłoroczna edycja nosiła zabawny tytuł:Brat PIT w Warszawie.
Jadziewicz podkreśla, że ponad jedna trzecia wpływów do budżetu Warszawy pochodzi z podatków płaconych przez mieszkańców stolicy. Największa część funduszy uzyskanych z podatków (aż 5,2 mld zł), przeznaczana jest na transport i komunikację (drogi, ścieżki rowerowe, metro, budowę Mostu Północnego). Magdalena Jadziewicz podaje przykład: jeśli kupujemy bilet okresowo komunikacji miejskiej, to de facto pokrywamy zaledwie 30 proc. kosztów. Pozostała kwotę miasto musi dołożyć. Na to właśnie przeznaczone mogą być pieniądze z naszych podatków. Zobacz także:
Artykuły
(30)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.03)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Led 03.03.2011 11:16
buahahahaa levy, desperat jakiś z Ciebie. jesli uważasz że polskie państwo to dla Ciebie królestwo dobrobytu to płać te najwyższe składki wybierając oczywiście firmy państwowe (ktore jak zwykle i tak później będą sprywatyzowane jak już nie będzie z tego żłobu co brać).
czasami jestem zdania że lepiej było dawniej kiedy to chełpiący się PRLowskimi blokami mieszczuchy gnieździły się na swoim terytorium a na wsi chłop pracował w polu, gdzie mial spokój i ciszę.
to nic że ze wsi żarcie szło do miast, ze wsi żyło miasto. to nic. był spokój i cisza.
Tylko wytłumacz mi po jaką cholerę tyle właśnie warszawiaków, krakowiaków, poznaniaków i innych błazeńskich mieszczuchów cwaniaczków z wypastowanymi bucikami pcha się na jakąś tam dla nich wieś?
żalosne to,
nie dosyć że są levi do roboty to jeszcze chodzą i wiecznie narzekają.
levy 03.03.2011 08:12
Niestety to nie mozliwe :) Cwaniacy przyjezdni, wolą np. mieć samochody zarejestrowane w swojej wsi, bo niższe ubezpieczenie. Czerpać z wielkomiejskiej infrastruktury i przywilej, potrafią natomiast garściami. Co ciekawe, ''przechrzty'' wielkomiejskie, warszawiacy, poznaniacy, krakowiacy mocno podkreślają swoją ''wielkomiejskość'' mimo często wystającej z butów słomy.
Z drugiej strony narażając się na śmieszność podkreślając swoje wyjątkowe talenty w oszczędzani chwaląc się właśnie tymi niższymi wiejskimi składkami itp. :)
To problem wszystkich dużych miast, nie tylko Warszawy.
Kiedyś potrzebny był meldunek, o który nie było łatwo. Teraz lemingi zalewają metropolie, blokują chodniki ( bo szkoda na płatne parkowanie) to taka wielkomiejska plaga i szarańcza.
Nie ma więc co liczyć, że kasę z podatków zostawią w żywiących je organizmach. To pasożyty.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1943)