Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

125584 miejsce

Migalski: Macierewicz staje się główną twarzą PiS

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-08-20 07:47

- Niestety ci, którzy o tym alarmują, krzyczą i próbują zawrócić całą partię z tego kierunku, nazywani są niegodziwcami. A mi chodzi po prostu o dobro PiS - przekonuje w rozmowie z Wiktorem Świetlikiem europoseł Marek Migalski.

 / Fot. PolskapresseCzy jest Pan jeszcze w ogóle w PiS?
- Nie udała się panu prowokacja. Nie jestem, bo się wciąż nie zapisałem. Jestem europosłem z list Prawa i Sprawiedliwości, ale wciąż nie mam legitymacji partyjnej.

Sądziłem, że się Pan zapisał, bo po wyborach do europarlamentu sam Pan tłumaczył, że nie można być w połowie w ciąży i jak się weszło z czyjejś listy, to się trzeba zapisać. Grzebał się Pan z tym, a teraz już Pana nie przyjmą, po tym jak prezes Kaczyński Pana potępił za plucie we własne gniazdo, co więcej stwierdził, że zachowuje się Pan niemoralnie.
- Tego akurat nie rozumiem. Skrytykowałem strategię mojej partii, w zamian pan prezes odniósł się do mojej moralności. Niczego nie ukradłem, nikogo nie zdradziłem i nie pobiłem. To, co powiedziałem, powiedziałem z troski o przyszłość tej formacji. Bo tylko partia prowadząca otwartą dyskusję i skupiająca ludzi odważnych ma szanse na zwycięstwo.

Pana sytuacja wygląda kiepsko?
- Mimo wszystko ostatnio jest już trochę lepiej, bo prezes powiedział, że nie zdradziłem, a po prostu on mi i naczelnemu "Rzeczpospolitej" Pawłowi Lisickiemu odmawia zdolności politycznego myślenia. Czyli awansowałem z osoby niegodnej na półgłówka. To dobry trend - wolę w oczach swojego szefa uchodzić za tępaka niż za niegodziwca.

Tak czy siak słabo jak na faceta, o którym jeszcze niedawno Jarosław Kaczyński mówił, że w 2015 roku będzie prezydentem.
- Na to większych nadziei nigdy nie miałem, ale mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński zrozumie wreszcie, iż moja krytyka była sensowna i była w interesie PiS. Mnie zależy na tej partii. Decydując się na start w wyborach europarlamentarnych przed rokiem, chciałem iść do władzy po to, by realizować nasz program i zmieniać Polskę. Nie zależy mi na roli wiecznego opozycjonisty, który może sobie pogadać i bezradnie przyglądać się, jak Polska platformerskim nie-rządem stoi. Wolę wtedy wrócić do nauki i pisać sensowne książki, niż przypatrywać się bezradnie, jak Tusk z Komorowskim przez następne pięć lat pogrążają kraj w inercji. Widzę, że rząd Platformy Obywatelskiej ma dziś duże przyzwolenie na swoją bierność i bezwład. Oni mogą być słabym i byle jakim rządem, bo my jesteśmy słabą opozycją. Jesteśmy więc w jakimś sensie odpowiedzialni za inercję tego rządu, bo on nie musi nic robić - wystarczy, że nie jest PiS i może nie tylko pogrążać kraj w gnuśności, lecz także liczyć na zwycięstwo w 2011 roku.

Czytaj dalej na stronie polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Adam dokładnie tak jest jak piszesz. Ale ja mam nadzieję, że osoby, które wymieniłeś( i wiele innych) odbudują PiS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS Panie Marku wyrazy wsparcia. Niech się Pan tylko nie wycofuje z polityki i pisze swoje książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby w PiS rządzili tacy ludzie jak Migalski, Jakubiak czy Poncyliusz to PO miałaby się czego bać a tak...

Bardzo Migalskiego lubię. To jest polityk kalibru Arłukowicza. Słowem nowe lepsze pokolenie polskiej polityki. Na poziomie i z klasą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wart Migalski Kaczyńskiego i vce versa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.