Facebook Google+ Twitter

Migalski pozwie Sikorskiego za wpis na Twitterze

Europoseł Marek Migalski czuje się obrażony wpisem na Twitterze, w którym Radosław Sikorski oskarżył go o kłamstwo. To pierwsza tego typu sytuacja w polskiej polityce. Dziś ma wpłynąć do sądu akt oskarżenia.

print screen z Twittera / Fot. Twitter"Rzeczpospolitej" udało się dowiedzieć, że dziś poseł PJN w pozwie złożonym przeciwko ministrowi spraw zagranicznych domaga się przeprosin i wpłaty 5 tys. zł na rzecz fundacji Białoruski Dom w Warszawie.

Sprawa rozpoczęła się już w lipcu. Wtedy to doszło do wymiany zdań między politykami na Twitterze. Potyczkę słowną zaczął Migalski. W jednym z wpisów stwierdził, że MSZ opublikowało listę nazwisk białoruskich opozycjonistów, którzy otrzymali diety za udział w konferencjach. To jego zdaniem pociągnęło za sobą oskarżenia Łukaszenki wobec nich za „zdradę państwa i służbę wrogom Białorusi”.

Sikorski nie pozostał na te słowa obojętny. Ze względu na limit znaków na Twitterze jego wypowiedź choć krótka, była dość dosadna: „Kłamie Pan. Nikt za udział w tych jawnych konferencjach, przy udziale mediów, nie był represjonowany". Pytał również: "Czy nadal twierdzi Pan, że obowiązkowe dla MSZ wysłanie PITów z jawnej konferencji sprowadziło represje na Białorusinów?"

I tu zaczyna się prawdziwy problem. Polega on na tym, że w żadnym z wpisów Migalski nie napisał o tym, iż białoruscy opozycjoniści byli represjonowani ze względu na udział w konferencjach, ale z tytułu otrzymywania za partycypację w nich diety. Sikorski nie przyznaje się do błędu, co nie pozwala na rozwiązanie sprawy polubownie.

Migalski nie chciał iść z tą sprawą do sądu. Najpierw wysłał do szefa MSZ maila z żądaniem przeprosin na Twitterze w ciągu 48 godzin. „W poniedziałek wysłałem do szefa MSZ e-mail z wezwaniem przedprocesowym, w którym domagałem się opublikowania na Twitterze przeprosin za zarzucanie mi kłamstwa. Minister jednak tego nie zrobił, więc zostaje mi tylko wyjaśnienie całej sprawy na drodze sądowej" – mówi "Rzeczpospolitej" eurodeputowany.

Na stronie „Rz” czytamy też, że zwróciła się ona z prośbą o komentarz do rzecznika MSZ Marcina Bosackiego. Tymczasem Sikorski przerywa milczenie i odpowiada, oczywiście tam, gdzie cały spór się zaczął: „@mmigalski Czy nadal twierdzi Pan, że obowiązkowe dla MSZ wysłanie PITów z jawnej konferencji sprowadziło represje na Białorusinów?”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.