Pozycja materiału w rankingach:
Predrag Mijatović, dyrektor sportowy Realu Madryt, wyjawił w wywiadzie dla radia Cadena Ser, że zamierza wrócić na boisko. Zgodnie z jego zapowiedziami od stycznia będzie grał jako napastnik Realu Madryt.
Swoją wypowiedzią wzbudził wśród kibiców i ekspertów sprzeczne uczucia. Nie wiadomo do końca czy jego wypowiedź była szczera i prawdziwa, czy to tylko blef. Trzeba pamiętać, że 28 grudnia w Hiszpanii to Día de los Santos Inocentes, czyli Prima Aprilis. Dlatego też nie można wierzyć, że wszystkie informacje, jakie hiszpańska prasa dzisiaj podaje są prawdziwe.Zobacz także:
Artykuły
(81)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(3.85)
Wiek: 22 | Miejscowość: Jarocin | Kraj: Polska
O mnie: Student dziennikarstwa sportowego, dziennikarz internetowy i bloger. Od dziecka zakochany w piłce nożnej. Od pełnoletności zakochany w pisaniu o niej. Od niedawna zauroczony futbolem amerykańskim, "od wczoraj" piszący o tym sporcie. W... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Sebastian Matyszczak 28.12.2008 21:17
Ja zrozumiałem, że chodzi Ci właśnie o Euro 2000. Nie zrozumieliśmy się ;) No tak. Jeśli wykorzystałby karnego, to kto wie... może by nawet wygrali?
No "grającego dyrektora sportowego" jeszcze chyba nie było. Czasami słyszy się o grających trenerach, ale o dyrektorach?
Seweryn Lipoński 28.12.2008 20:41
Wcześniej rzuciłem tylko okiem na ten link, teraz przeczytałem w całości. "Grający dyrektor sportowy" - tego chyba jeszcze nie było :D
A 1:6 to było dwa lata później na Euro 2000 ;) podczas World Cup 98 było właśnie tylko 1:2 i kto wie co by było gdyby strzelił tego karnego, zwłaszcza że mieli go przy stanie 1:1... dopiero w końcówce Davids zdobył decydującą bramkę. Lubię sobie niestety zaśmiecać pamięć takimi szczegółami :D
Sebastian Matyszczak 28.12.2008 20:13
Też pamiętam ten mecz! No wiesz... przegrali aż 1:6 więc myślę, że co najwyżej, gdyby wykorzystał tego karnego to zmniejszył by rozmiary porażki. Awans im się po prostu nie należał ;)
Jeśli nie czytałeś artykułu na stronie, do której prowadzi link to żałuj. Tam właśnie jest napisane, że swój wiek usprawiedliwia tym, że Maldini jest o rok starszy, a wciąż gra.
Po za tym mówił też, że chce wchodzić na 10-15 końcowych minut. Ale i tak zgadzam się z Tobą, że nic on nie pomoże Realowi. Pomógłby jak by odszedł i się nie ośmieszał nieznajomością regulaminu UEFA.
Seweryn Lipoński 28.12.2008 19:48
eee... to nie prima aprilis?
wygląda na to że nie... ale on ma już 39 lat przecież. Wątpię, żeby był w stanie jakoś pomóc.
"Wystąpił między innymi na mistrzostwach świata w 1998 roku, gdzie wraz ze swoją reprezentacją dotarł do 1/8 finału" -> hehe, właśnie z tego najlepiej go pamiętam - jak strzelił z karnego w poprzeczkę i dlatego przegrali z Holandią ;)
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1599)