Facebook Google+ Twitter

9 miejsce

Mikołaj, Dziadek Mróz i Snieżynka, czyli kto komu przynosi prezenty

Każdy w Polsce 6 grudnia czeka na przyjście świętego Mikołaja, a 24 grudnia, zależnie od miejsca, w którym się wychował – na Mikołaja lub Gwiazdora. A na kogo i kiedy czeka się w innych krajach?

Święty Mikołaj

Święty Mikołaj, biskup Miry;  http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Tondo_St_Nicolas_MNMA_Cl23730.jpg / Fot. Jastrow; domena publicznaTę postać zna większość ludzi na świecie. Dawniej kojarzono go ze starożytnym biskupem Miry, który według podań otrzymał w spadku po rodzicach znaczny majątek, którym chętnie dzielił się z ubogimi. Współcześnie najczęściej jest to sympatyczny staruszek z białą brodą ubrany na czerwono. Ten wizerunek wykreowały w głównej mierze amerykańskie reklamy Coca Coli. Mikołaj w każdym kraju, w którym przynosi prezenty, ma jakąś cechę charakterystyczną, wyróżniającą go od jego odpowiedników odwiedzających inne państwa.

W Polsce czekamy na niego 6 grudnia oraz w wigilię Bożego Narodzenia. Ubrany jest w czerwony płaszcz, a na plecach dźwiga ogromny worek z prezentami. Zostawia je w różnych miejscach, jednak najczęściej po pierwszej wizycie znaleźć możemy je pod poduszką, natomiast po drugiej – pod choinką.

Santa Claus; http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Santa_usairforce.jpg / Fot. domena publicznaAmerykański odpowiednik naszego Świętego Mikołaja - Santa Claus - ma długą białą brodę, czerwony żakiet, czerwone spodnie i duży wór z prezentami. Wchodzi do domów przez komin w nocy z 24 na 25 grudnia. Podarki chowa do skarpet wiszących na łóżkach lub kominkach bądź też pod choinkę. Nadal nierozwiązany zostaje problem, który nurtuje wielu młodych Amerykanów – w jaki sposób dostaje się do domów, którym brak komina? W Austrii Mikołaj porusza się w towarzystwie Krampusów, czyli ludzi przebranych za diabły. Krampusy nakłaniają, by nie dał prezentów dzieciom, bo były niegrzeczne – dlatego tak ważne jest, by dziecko umiało przedstawić dowody na to, że zachowywało się w odpowiedni sposób.

Również w Islandii prezenty rozdaje św. Mikołaj. Pomagają mu w tym skrzaty. Podobno, kiedyś były one bardzo dokuczliwe, zrodziły się bowiem z potwora imieniem Gryla, żywiącego się dziećmi. Wraz z pojawieniem się Mikołaja zmieniły one jednak swój charakter - od tej pory są przyjaciółmi dzieci.

W Niemczech Mikołaj znany jest pod dwoma imionami – Weinachtsmann (Świąteczny Gość) oraz Der Heilige Nikolaus (Święty Mikołaj). Przychodzi dwa razy w roku: 6 grudnia, kiedy wkłada upominki do ustawionych przy łóżku bucików, oraz w Wigilię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Bardzo ciekawe! Tylko nie Śnieżynka, a Śnieguroczka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Michał Brzoza
  • Michał Brzoza
  • 27.12.2010 20:42

Bardzo ciekawe, przydało mi sie, jednakże cos mi nie pasuje z nazwą Mikołaja 24 grudnia w Niemczech.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
andrzej twojastarski
  • andrzej twojastarski
  • 26.12.2010 19:59

Jessssuuuu, naczytalem się tych wszystkich cudów o gwiazdkach, dzieciątkach, aniołkach, śnieżynkach i dziadkach mrozach i nie jestem w stanie wyjśc z podziwu, czego to ludzie nie powymyślają ^^
Na całym świecie jest wielki, tłusty, czerwony Święty Mikołaj z saniami, reniferami i czapką z pomponem, haha, ale żenada :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
lukasz kalandyk
  • lukasz kalandyk
  • 24.12.2010 10:06

kocham sw mikołaja to sie sprawdza . pozdrawiam i wesołych swiont

Komentarz został ukrytyrozwiń
marek kupa
  • marek kupa
  • 20.12.2010 21:50

ha ha ha

Komentarz został ukrytyrozwiń
Kunegunda Gaj
  • Kunegunda Gaj
  • 20.12.2010 08:54

żal

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdecydowanie brak Aniołka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czesi dostają od Jezuska. Tego nieistniejącego ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja się ciągle spieram z moim krakowskim mężem - on upiera się, że prezenty 24 grudnia dostajemy od aniołka, ja zaś twierdzę stanowczo, że od Mikołaja... No i dojdźmy tu ładu ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto zachować różnorodność, ale myląc św. Mikołaja z Coca-Colowym Santa Clausem raczej daleko nie zajedziemy...

I szkoda, że nawet polskie tradycje nie zostały w artykule w całości uwzględnione. Dzieciątko Jezus występuje w tej roli nie tylko za granicą, ale również w niektórych miejscach w Polsce (Śląsk). Natomiast w Małopolsce wigilijnym dawcą prezentów był aniołek.

Mam też parę wątpliwości. We Francji prezenty przynosi Pere Noël, jeżeli gdzieś tam występuje św. Marcin, to to musi być jakiś wyjątek, regionalizm. W takim razie warto podać region, bo większość francuskich dzieci niestety o nim nie słyszała. Grýla była rodzaju żeńskiego. Zabrakło mi też tak podstawowej postaci, jak Father Christmas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.