Pozycja materiału w rankingach:
Nazywany jest „żyjącym świętym”. Celem swojego życia uczynił dawanie radości dzieciom, zwłaszcza tym najuboższym. Od dziewięciu lat codziennie wysyła paczki z prezentami dla najbardziej potrzebujących rodzin z całej Polski.
„Mikołaj” już w czasach szkolnych postanowił, że będzie pomagał dzieciom. – Byłem i nadal jestem harcerzem (obecnie w szczepie harcerskim seniorów „Wrzos”). Zapamiętałem sobie słowa mojego drużynowego, który często powtarzał: „Pamiętajcie, żeby codziennie zrobić chociaż jeden dobry uczynek”. W dzieciństwie pomagałem na różne sposoby, chociażby dając w szkole kanapkę komuś, kto jej nie miał – wspomina Mikołaj warszawski. Jego pragnienie poświęcenia całego życia na udzielanie pomocy pogłębiło się, kiedy przystąpił do sakramentu bierzmowania. Udzielił mu go kardynał Stefan Wyszyński. Jego słowa „Wszyscy jesteśmy sobie ku pomocy” stały się życiowym mottem Mikołaja.Zobacz także:
Artykuły
(47)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.89)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Magdalena 19.09.2011 21:41
Właśnie dziś poznałam Pana Mikołaja, po krótkiej rozmowie postanowiłam wygooglować trochę informacji o nim i muszę przyznać, że nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że rozmawiam z tak wspaniałym człowiekiem. Jedno muszę przyznać - bije od niego niesamowite ciepło i optymizm. Wspaniały człowiek.
Mariusz Mazewski 27.12.2009 15:42
Pozdrowienia dla Mikołaja ...miałem okazję z nim rozmawiać kilka krotnie..
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3191)