Facebook Google+ Twitter

Mikołaja nie ma, a Allegro jest

Takim hasłem jeszcze niedawno reklamował się internetowy serwis aukcyjny Allegro. Wiele osób się oburzyło, bo Święty Mikołaj to od wielu lat ikona świąt Bożego Narodzenia i okresu przedświątecznego. Jak ważna jest wiara w jego istnienie?

Choinka, karp, prezenty, kolędy - nikt nie wyobraża sobie Wigilii i Bożego Narodzenia bez tego wszystkiego. To jednak nic, gdy zabraknie tego najważniejszego symbolu, który jest ikoną każdego kolejnego grudnia. Mowa o Świętym Mikołaju. Grubiutki, starszy pan, o przyjemnej, zawsze uśmiechniętej twarzy, z długą, siwą brodą, w czerwonym kostiumie, czapce i z workiem pełnym prezentów od najmłodszych lat budzi we wszystkich miłe skojarzenia. Historia o nim, przekazywana z pokolenia na pokolenie, jest niezwykle barwna i piękna, że aż trudno uwierzyć, iż miałaby być nieprawdziwa. Każdy z nas, gdy był mały, chłonął opowieść o rozdającym prezenty w jedną noc Świętym Mikołaju. Przede wszystkim dlatego, że historia ta była pełna magii, która rozkwitała zwłaszcza w okresie świątecznym. Ale jakże trudno było wyobrazić sobie, że mogłoby być inaczej!

Opowieść o Mikołaju jest w miarę ujednolicona: biegun północny lub Laponia, a tam siedziba miłego staruszka. Przez cały rok zbierane są zamówienia na prezenty. Jego pracownicy - skrzaty bądź elfy - czytają listy od dzieci z całego świata. Warunek od zawsze jest jeden: trzeba być grzecznym. Jeśli okaże się, że dziecko było niesforne i psociło w ciągu roku, może co najwyżej dostać drobiazg na pocieszenie. Wszyscy pracują w pocie czoła, żeby zdążyć na czas. Kiedy prezenty zostaną zapakowane w kolorowe pudełka i zaadresowane, wrzucane są do wielkiego wora. Mikołaj zajmuje miejsce w saniach, które ciągną latające renifery. Wtedy Święty chwyta uzdy i ma tylko jedną noc, żeby odwiedzić każde dziecko i zostawić w jego domu upragniony prezent. Żeby to zrobić potrzebuje tylko mieć pewność, że dzieci już śpią... No i przyda się również solidny komin, aby przez niego mógł dostać się do domu malucha.

Czy tak historia nie jest piękna? Wszyscy kiedyś w nią wierzyliśmy. Do czasu, kiedy okazało się, że Święty Mikołaj nie istnieje. Poznanie prawdy (nierzadko bolesne) do dzisiejszego dnia jest niezwykle ważnym wydarzeniem dla dzieci. Gdy okazuje się, że coś, w co tak mocno się wierzy, jest jednym wielkim kłamstwem, trudno o radość - to chyba czas, kiedy dziecko zaczyna dorastać. W dzisiejszych czasach bardzo (zbyt bardzo?) chcemy, żeby dzieci były mądrzejsze, bardziej utalentowane, zaradne. Maluchy w wieku przedszkolnym uczą się języków obcych, w szkole podstawowej mają tydzień po brzegi wypełniony lekcjami tańca, śpiewu, gry na pianinie, uczą się szybko czytać i jeździć konno. W tym całym pośpiechu wiara w Świętego Mikołaja pozostaje nietkniętą tajemnicą, która nie zmienia się mimo postępu. Bo przecież mamy XXI wiek, a nikt nie wyobraża sobie, żeby Mikołaj albo jego pomocnicy zamiast listów czytali... e-maile. Pod koniec listopada dzieci piszą listy do Świętego Mikołaja, a każdy napotkany "przebieraniec" na ulicy budzi w naszych pociechach jednocześnie radość i wielkie zaciekawienie. Dlatego reklamy typu "Mikołaja nie ma, a Allegro jest" niszczą jakiś rodzaj magii, szczególny dla każdego dorastającego dziecka. Zbyt szybkie uświadamianie dzieci na tym polu i wyśmiewanie tych, które w Mikołaja wierzą, jest okradaniem ich z czegoś, co niewidoczne dla oka, a ogromnie ważne dla serca.

Wiara w dobrego i szczodrego Świętego Mikołaja, zwłaszcza (a nie "nawet") w obecnych czasach, to magia, której nikt nie powinien się wyrzekać. Każde dziecko powinno wierzyć w jego istnienie najdłużej, jak tylko możliwe, a zadaniem rodziców i nauczycieli jest utwierdzanie ich w przekonaniu, że Mikołaj naprawdę jest. Nikt z nas nie powinien brać tego za "udziecinnianie" maluchów. Niech nie rośnie nam pokolenie starych-maleńkich. Niech za to rośnie pokolenie wierzących w latające sanie i piszących długie listy do Świętego Mikołaja. Czy naprawdę powinno się zabijać magię świąt?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Natalia
  • Natalia
  • 16.11.2010 12:04

Adamie jak już jesteś taki och ach to "tw" piszemy tv. A to tylko historia upiększająca pamięć człowieka który, kiedyś naprawdę żył. Wystarczy tylko poczytać kilka dobrych książek i wuala był święty Mikołaj a ludzie "prawdziwi" (nie tacy jak ty), aby pamięć o tym wspaniałym człowieku nie zaginęła postanowili kontynuować jego szlachetne czyny , a że był osobą wyjątkową jego postać uwieczniająca również jest wyjątkowa i magiczna. Każda plotka ma w sobie źdźbło prawdy. Przekazywana z ucha do ucha zmienia swą pierwotną wersję, więc i tutaj mamy do czynienia z plotką, Mikołaj był chłopcem... a teraz z pokolenia na pokolenie jest mężczyzną w czerwonym stroju na saniach z reniferami... Historia piękna i warta zapamiętania i utrzymywania w tradycji, jeśli ktoś nie chce w niego wierzyć a raczej po prostu pamiętać o nim niech nie zabiera tej radości innym!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiara w Mikołaja jest zbędna i głupia. Są w ogóle jakieś przesłanki by wierzyć w jego istnienie. Ktoś serio myśli, że jest gość co lata na saniach i rozdaje prezenty? :)
PS Hasło allegro bardzo mi się podobało. Chciałbym jeszcze zobaczyć tę reklamę w tw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To skandal, że ktokolwiek może wątpić w istnienie Świetego Mikołaja !!!
Ręce precz od Mikołaja !!!
Do dzisiaj w niego wierzę i On zawsze o mnie pamieta !!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.