Pozycja materiału w rankingach:
Kilka miesięcy temu świat obiegła informacja, że Warren Buffet przeznaczy na cele charytatywne ok. 40 mld dolarów. Tę decyzję śmiało można uznać najważniejszym wydarzeniem 2006 roku.
Jeden z najbogatszych ludzi na świecie oddał na cele charytatywne prawie cały swój majątek. Jest to niewyobrażalna suma ok. 40 mld dolarów, czyli prawie 120 mld złotych. Niesamowita jest nie tylko wielkość daru Buffeta, ale także to, że prawie cała ta kwota zostanie przekazana nie na fundację noszącą imię darczyńcy, ale na Fundację Melindy i Billa Gatesów. Taki ruch miał być przede wszystkim dobrym posunięciem ekonomicznym (Buffet stwierdził, że lepiej przekazać te pieniądze fundacji, która ma już doświadczenie w działalności dobroczynnej na tak ogromną skalę), ale świadczy także o skromności i klasie Buffeta.
Fundacja Gatesów największą tego typu instytucją na świecie
Po decyzji Buffeta Fundacja Melindy i Billa Gatesów będzie się mogła pochwalić zasobami o wartości prawie 70 mld dolarów (w praktyce dar Buffeta polega na przekazywaniu przez najbliższych kilka lat transzy akcji jego firmy Berkshire Hathaway). Umocni to dominującą pozycję tej fundacji w świecie pod względem dostępnych środków finansowych. Fundacja Gatesów będzie dysponowała środkami podobnymi do takich, jakimi dysponuje średniej wielkości państwo europejskie (ok. 70 mld dolarów wyniosły m.in. wydatki z polskiego budżetu centralnego w 2006 roku). W odróżnieniu od szefów rządów decydujących o budżecie państwa, założyciel Microsoftu i jego żona nie będą ograniczeni w tym, na co te pieniądze przeznaczyć. Nie da się ukryć, że posiadanie takich ogromnych pieniędzy oznacza ogromną władzę i wspaniałą wiadomością jest to, że Gates i Buffet przeznaczają swoje pieniądze na cele społeczne, a nie np. na terroryzm (co robią niektórzy szejkowie arabscy).
Artykuły
(15)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 30 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jan Widacki 29.11.2006 11:26
Chyba lepiej, że Gates zarabia na bogatych klientach z USA i Europy, a zarobione pieniądze rozdaje biednym dzieciakom w Afryce ... Dzięki niemu te pieniądze wędrują w odpowiednim kierunku. Kupując Windowsa i Office'a mamy świadomość, że część tych pieniędzy zostanie przeznaczona na dobre cele.
:)
W odróżnieniu od pewnej firmy chemicznej współpracującej z pewną polską TV, Microsoft nie namawia do kupowania swoich produktów przez akcje reklamowe w których występują np. chore dzieci z Sudanu.
Gates w porównaniu z wieloma miliarderami naprawdę nie ma na swoim sumieniu wielkich grzechów. Zły wizerunek Gatesa wykreowali internauci, gdyż każdy posiadacz komputera na świecie ma styczność z produktami Microsoftu i wie kim jest Gates. A ile osób wie kim jest Carlos Slim Helú czy Bernard Arnault ? Oni też są w dziesiątce najbogatszych ludzi świata i pewnie też mają jakieś grzechy na swoim sumieniu, a na pewno nie robią tyle dobrego dla świata co Gates, ale to właśnie on jest najbardziej znienawidzonym miliarderem na świecie...
Dawid Kuroczko 28.11.2006 20:47
Powodem jest nie tyle dominująca pozycja, ile metody stosowane do jej uzyskania. Polecam poszukać w Internecie tzw. dokumentów Halloween (wewnętrzne dokumenty Microsoftu jakimi metodami zwalczać wolne oprogramowanie). Nie bez powodu Microsoft był stroną procesów o praktyki monopolistyczne. To są główne powody niezbyt pochlebnych opinii o Billu Gatesie krążących po Internecie, acz przyznam że ich forma nad wyraz często przyjmuje niesmaczną formę.
Oczywiście nie umniejsza to chwalebnej działalności charytatywnej miliardera i chyba nikt rozsądny nie powie o niej złego słowa.
Przyszłość gospodarki UE w rękach czterech państw?
(odsłon: +272)