Facebook Google+ Twitter

„Milcząca dziewczyna" głośna jak nigdy. Thriller Tess Gerritsen hitem lata

Oto najnowsza książka mistrzyni thrillerów, o której Harlan Cohen mówił: „W tym gatunku nie ma nikogo lepszego” a Stephen King zapewniał: „W moim domu czytamy każda jej książkę”.

 / Fot. Wydawnictwo AlbatrosSą takie książki, które nie wymagają krzykliwych reklam oraz wielkich bilbordów. Drodzy czytelnicy oto „Milcząca dziewczyna”, hit kryminalny tego lata. Niezwykła książka opowiadająca o przygodach detektyw Jane Rizzoli i patolog Maury Isles, które stałym czytelnikom Tess Gerritsen znane są z „Doliny umarłych”.

Odważna pani detektyw oraz czujna patolog, tym razem zajmują się zabójstwem młodej kobiety, popełnionym w bostońskim Chinatown. Ślady zbrodni, ukazują wyjątkową brutalność oprawcy. Piękna, młoda kobieta leży na dachu w samym środku gwarnego "chińskiego miasteczka". Wszelkie dowody wskazują na to, że zabita kobieta była płatnym mordercą. Nieoczekiwanie okazuje się, że sprawa ta powiązana jest ze zbrodnią, która miała miejsce 19 lat temu właśnie w budynku, na którym odnaleziono zmarłą.

Jane Rizzoli dysponuje jedynie dwoma dowodami: nieznanym włosem, znajdującym się na ubraniu zabitej dziewczyny oraz adresem wpisanym do GPS-a, znajdującym się w samochodzie denatki. Brzmi tajemniczo? To dobrze, ponieważ takie są książki Gerittsen, trzymają w napięciu do ostatniej kropki.

Otóż autorka thrillera nie byłaby sobą, gdyby pominęła watki poboczne. Z pozoru łatwe śledztwo przeplata się z tajemniczą postacią Iris Fang, której mąż zginął dokładnie 19 lat temu w bostońskim Chinatown. Niespodziewanie kultura europejska, powiązała się z kulturą starożytnych Chin. Przypadek a może zamierzone działanie autora? Na te pytanie i wiele innych, odpowiedź możesz znaleźć już na pierwszych stronach "Milczącej dziewczyny".

Dlaczego Gerritsen? Odpowiedź jest oczywista. W jej książkach najmniejszy detal ma największe znaczenia. Nie ma miejsca na bezsensowne opisy, które rzekomo mają wzbudzić u czytelnika nutkę niepewności i strachu. Autorka, jest konsekwentna do samego końca w tym co pisze. Czytelnik nie gubi wątków, jak bywa to w wielu thrillerach. W książce bardzo precyzyjnie opisana jest praca bostońskiej policji oraz kultura starożytnych chin. Jednym słowem, Tess jest profesjonalistką.

"Milczącą dziewczynę" przeczytałam z zapartym tchem. Te ok. 430 stron przeniosło mnie do innego świata, a książkę pochłonęłam jak " gąbka wodę". Mam nadzieje, że "Milcząca dziewczyna" przemówi do państwa i zaprosi do przyjemnej lektury, na te niestety zbliżające się już jesienne dni.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.