Pozycja materiału w rankingach:
Takie wniosku płyną z raportu The International Food Policy Research Institute (IFPRI), opublikowanego z okazji zbliżającego się Światowego Dnia Walki z Głodem. Najgorsza sytuacja ludności ma miejsce w Demokratycznej Republice Konga.

The 2010 Global Hunger Index jest corocznym raportem, który obrazuje skalę problemu głodu na świecie. W tym roku najgorzej wypadła Demokratyczna Republika Konga, znajdująca się w Afryce środkowej. Już 20 lat temu The International Food Policy Research Institute zwracał uwagę na alarmującą sytuację głodującej ludności ówczesnego Zairu, jednak od tego czasu doszło do znacznego pogorszenia stanu rzeczy. W skali od 0 do 100, gdzie zero oznacza brak problemu głodu, to państwo otrzymało 40. W badaniu wzięło udział 122 kraje, które podzielono na grupy według przyznanej oceny. W grupie państw mających największy problem z głodem znalazła się Demokratyczna Republika Konga, Czad i Erytrea (wszystkie kraje znajdują się w Afryce). Zobacz także:
Artykuły
(555)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.96)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Orłowski 18.10.2010 13:47
Stefania Najsarek - proszę o minimum zdrowego rozsądku. To że "przyrost demograficzny wykazuje ogromne tempo" czy "zasoby żywności i bogactw naturalnych w skali świata, są wielkie" ma się nijak do tego że pytanie "czym sobie zasłużyli, np. dzieci!?" jest infantylne i irracjonalne. Pomiędzy wskaźnikiem prokreacji i ilością bogactw na Ziemi a ZASŁUŻENIEM na własny głód nie ma jakiejkolwiek korelacji. Te ww dzieci nie zrobiły nic aby głodować ani nic aby nie głodować, więc mówienie o ich zasłudze, czyli działaniu w celu głodowania, jest po prostu infantylne i irracjonalne.
Wojciech Arciszewski 17.10.2010 08:26
Te Dni Walki to chyba służą wyłącznie uspokajaniu sumień.Takie coś na kształt hasła POPIERAMY GŁODUJĄCYCH W ETIOPII !!!
Tylko, że od lat NIC się zmienia i co rok TV pokazuje nam te same obrazki zabiedzonych afrykańskich/indyjskich/bangladeskich dzieci.
Jakkolwiek cynicznie to nie zabrzmi : Głód był jest i będzie, to chyba prawo ewolucji, gdzie natura sama eliminuje najsłabszych, zapomnianych przez reszte świata...Szokujące to, ale skoro trwa już kolejny wiek to chyba coś w tym jest...
Jerzy Adamiak 17.10.2010 03:16
@Stefania Najsarek - [quote]Światowy Dzień Walki z Głodem, pięknie, ale na ile jego obchodzenie poprawi byt dotkniętych głodem rejonów? Ech! :( [/quote]
Sęk w tym, pani Stefanio, że nie zna się pani na żartach - Światowy Dzień Walki z Głodem (Chłodem, Smrodem, Stonką, Biedą i Biedronką - niepotrzebne skreślić, resztę też) wcale nie został ustanowiony w celu poprawy bytu, ani czegokolwiek komukolwiek, prócz autorów tegoż projektu.
Hłehłe.
Ela Jurkowska 13.10.2010 21:40
Mamy rok walki z biedą i wykluczeniem społecznym. Działania koordynowane przez MPiPS. Ale większość Polaków nie jest świadoma tego, że może coś zrobić, do tego dochodzi stereotypowe myslenie: "Dlaczego pomagać biednym dzieciom w Afryce, w Polsce też są głodne i niedożywione dzieci". Moim zdaniem większość ludzi NIE ROZUMIE problemu głodu, dlatego tak ważna jest edukacja globalna, szerzenie świadomości, jak choćby wyników raportu. Nie oczekujmy od nikogo prób rozwiązania problemu bez szerokiej i sensownej debaty społecznej na ten temat. Debaty na poziomie lokalnym, regionalnym, krajowym i międzyanodowym. Brzmi idealistycznie? Być może właśnie z powodu naszej nieumiejętności dialogu problem jest i mimo polityki Milenijnych Celów Rozwoju, stale się powiększa...
Piotr Wierzbicki 13.10.2010 20:32
Był europejski program współpracy i zagospodarowania Afryki pod względem rozwoju produkcji żywności. Wyszedł "niewypał". Ryszard Kapuściński przewidział taką sytuację trzydzieści lat wcześniej z powodu mentalności i obyczajów na tym kontynencie. Szczególnie dużo złego zrobiła pomoc żywnościowa bez programu rozwoju infrastruktury. Rosjanie chcieli to zrobić przy pomocy "jedynie słusznego" ustroju i do dzisiaj w Etiopii na tysiącach ha zmagazynowane są urządzenia do wprowadzania ustroju, nowiusieńkie, nasmarowane, naoliwione, zakonserwowane i nikomu już nie potrzebne.
Teraz "pałeczkę" po Europejczykach przejęli Chińczycy. Czy im się to uda? Nie potrafię na ten temat odpowiedzieć.
Stefania Najsarek 13.10.2010 20:07
@Mariusz, tylko pozornie infantylne i irracjonalne.
Prawdą jest, że przyrost demograficzny wykazuje ogromne tempo.
Jednak zasoby żywności i bogactw naturalnych w skali świata, są na tyle wielkie, że przy solidarnej woli rządzących światem racjonalnego ich zagospodarowania, nikt nie musiałby umierać z głodu.
Mariusz Orłowski 13.10.2010 18:05
Mnożą się bez opamiętania. Ot co. Nigdzie nie obowiązuje zasada że w życiu dostaje się na co się zasłuży, więc pytanie czym sobie na to zasłużyli jest infantylne i irracjonalne.
Stefania Najsarek 13.10.2010 13:04
Błędy tworzenia, czy brakuje mocy Wielkiemu Zarządzającemu?
Oni już przeżywają piekło na Ziemi; czym sobie zasłużyli, np. dzieci!?
Światowy Dzień Walki z Głodem, pięknie, ale na ile jego obchodzenie
poprawi byt dotkniętych głodem rejonów? Ech! :(
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)