Prawie sto tysięcy ton odpadów komunalnych ze starych państw Unii Europejskiej napływa miesięcznie do Polski – alarmuje Krajowa Izba Gospodarcza.
Szczególnym przypadkiem są paliwa alternatywne, które zastępują paliwa naturalne (węgiel i miał węglowy w cementowniach, elektrowniach i elektrociepłowniach). Ich zagospodarowanie jest ważnym elementem wykorzystania odpadów w Polsce i ma wpływ na wypełnienie przez nasz kraj obowiązków nałożonych na wszystkich członków Unii w zakresie odzysku odpadów.
Ogromny napływ odpadów komunalnych z Europy Zachodniej spowoduje, że odpady krajowe będą zaległy u nas na nielegalnych wysypiskach, a polskie instalacje utylizujące będą spalały znacznie tańsze, bo dotowane przez producentów, odpady z krajów UE. Często też odpady te są nielegalnie składowane na naszym terytorium. Takie składowiska np. zużytych opon czy nieposortowanych, a zatem nie nadających się wykorzystania odpadów, wykrywane są najczęściej przy naszej zachodniej granicy.
Wojciech Stawiany, Główny Inspektor Ochrony Środowiska, który nadzoruje przywóz odpadów zza granicy na terytorium Polski, nie potwierdził w rozmowie z APP danych KIG, ale przyznał też, że są one dla niego zaskoczeniem. Jednocześnie poinformował, że prowadzona przez jego Inspektorat kontrola stanu składowisk odpadów na terenach wzdłuż zachodniej granicy wykazała zły stan w zakresie legalności ich działania.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)