Pozycja materiału w rankingach:
Na początku września serwis pardon.pl opublikował siedem dowodów na wyższość kobiet nad mężczyznami autorstwa ks. prof. Piotra Lenartowicza. Wywołało to spory zamęt. Dowody - cóż, brzmią prawdziwie... tylko dlaczego faceci, mimo to, mają lepiej...?
Zobacz także:
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.67)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Nadambitna, niezdecydowana, energiczna. Nie lubię zimnej, słodzonej herbaty...
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 05.07.2009 17:52
Gwiazdki dla autorki i dla pana Adama Sobala, chociaż tych nie widać. A co do wspomnianych tu argumentów księdza profesora, to ja doszłam do podobnych wniosków. Widocznie każdy dochodzi do takich, wychodząc z tego samego źródła ;) "Mężczyźni naszego życia" link
Adam Sobal 17.09.2008 09:11
+ U mnie w domu zawsze panowało i panuje równouprawnienie, które traktujemy jako cenną zdobycz cywilizacyjną, wartą szczególnego pielęgnowania. Ale żeby nie być gołosłownym, dam taki przykład. Moja Piękna ostatnio zagadnęła mnie przy kolacji, czy aby nie jestem przemęczony tym ciągłym leżeniem na kanapie i oglądaniem telewizji, podczas gdy ona haruje w kuchni? Potwierdziłem, że zbrzydły mi już seriale telewizyjne i poskarżyłem się nawet, że leżenie przez dłuższy czas na jednym boku też mnie bardzo męczy. Dostrzegając problem uradziliśmy wspólnie, że z szacunku dla równouprawnienia płci trzeba koniecznie telewizor co jakiś czas przestawiać w inny kąt salonu, aby mi się boki równomiernie odciskały, a co jakiś czas wstawiać go do kuchni, aby Moja Piękna, bez odrywania się od swoich zajęć, mogła też cieszyć się rozrywką.
Jednak, gdy po jakimś czasie zauważyłem, że telewizor częściej stoi w kuchni niż w salonie, a ja z tego powodu mam rzadszy do niego dostęp i nudzę się z tego powodu jak przysłowiowy bąk, wtedy naszła mnie poważna wątpliwość, czy z tym naszym domowym równouprawnieniem jest wszystko w porządku? Bo proszę tylko pomyśleć. Podczas gdy ja leżę na sofie w salonie, Moja Piękna, robiąc dla mnie pyszne pierożki na obiad, ogląda bez ograniczeń swój ulubiony program o zwierzętach, nie biorąc pod uwagę faktu, że ja w tym czasie jestem pozbawiony telewizyjnych rozrywek, co hamuje rozwój mojego intelektu oraz zubaża osobowość. Więc ja się pytam wszystkich, którym na sercu leży dobro człowieka, gdzie tu jest równouprawnienie płci?
Autor usunął profil 16.09.2008 19:56
Podoba mi się tak subtelnie inteligentne poczucie humoru.
Anna K. 16.09.2008 15:05
+ Wydaje mi się, że artykuł był napisany z lekkim przymrużeniem oka i tak też należy go traktować. Tym bardziej, że każdy część siebie tu odnajdzie :) I kobiety i mężczyźni uważają, że robią to co należy, a druga strona ich nie rozumie. Ale cóż, różnimy się i to jest piękne.
A przy okazji - zauważcie, że to co uważamy za "zniewieścienie" u mężczyzn daleko odbiega od cech, które nam - kobietom same przypisujemy :)
Łukasz Froń 16.09.2008 14:23
Szanowna autorko, Mel Gibson w tym filmie depilował się zanim uległ porażeniu piorunem. A znajomość myśli kobiet wykorzystał, aby kraść koleżankom pomysły, bynajmniej nie dla dobra jakiejkolwiek kobiety...
Naprawdę taki facet jest Twoim marzeniem?
Druga sprawa. Dlaczego niby mężczyźni depilować, aby zrozumieć ból kobiet? Człowiek obdarzony empatią zrozumie cierpienie drugiej osoby nawet, jeśli sam tego nie odczuwał (o ile mogę się ostatecznie wydepilować, to za chińskiego boga nie jestem w stanie wywołać u siebie menstruacji). Człowiek pozbawiony empatii cierpienia drugiej osoby tak czy owak nie zrozumie. Więc - po co?
Po trzecie i ostatnie. Użalasz się nad dolą uciemiężonych kobiet. Ale żarówki w lampach same się nie wymieniają. Drobne usterki w domu, samochodzie i komputerze też same się chyba nie naprawiają. Terminów przeglągów i wymian oleju w samochodzie też ktoś pilnuje, zazwyczaj mężczyzna. Nie wiem, być może Twój facet jest po prostu leniem patentowanym, ale raczej mam wrażenie, że po prostu nie zauważasz to, co robią inni - dla Ciebie wszystko, co się odbywa bez Twojego udziału, dzieje się "samo"?
Livia Kolan 16.09.2008 10:20
Jestem w stanie zmywać, rodzić, mieć migreny itd. byle faceci już bardziej nie niewieścieli.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7309)