Facebook Google+ Twitter

„Miłość i inne pajęczyny” Macieja Rajka

Nowoczesne anty-love story, pozornie prosta historia posiadająca szerokie przesłanie czy lekkie opowiadanie doskonałe dla zabicia wolnego czasu? „Miłość i inne pajęczyny” łączy te trzy cechy, o których warto przekonać się na własnej skórze.

 / Fot. Maciej RajkSięgając po kolejną książkę, rzucam okiem na tylna okładkę dzieła. Zwykle jest tam krótka wzmianka o autorze, a także opinia kogoś, kto już zetknął się z konkretnym tytułem. Tym razem postanowiłam zrobić dokładnie to samo. Patrząc na datę urodzenia młodego pisarza, nie do końca byłam przekonana czy można mu zaufać. Po zapoznaniu się z debiutem Rajka w całości uwierzyłam w tę lekturę.

„Miłość i inne pajęczyny” to współczesna historia dotycząca w głównej mierze relacji mężczyzn, a w zasadzie jednego – głównego bohatera, z kobietami. Narracja ociekająca samczym punktem widzenia, rozpoczyna się dość nietypowo, gdyż na wstępie łamie schemat - dwoje pozornie zakochanych ludzi właśnie się rozstaje. Wszystko spowodowane jest licznymi zdradami bohatera (czytelnika wita scena seksu Maćka z mężatką), którego kreacja łudząco próbuje przekonać nas o powiązaniach z samym autorem książki. Mężczyzna zostaje wyrzucony z domu i następuje niespodziewany obrót.

Przypadkowe poszukiwania pokoju czy też małego kąta, gdzie w cieple będzie mógł on przetrwać zimową noc - są święta, kończą się wejściem w nową, dość niezwykłą relację z modelką próbującą uporać się z ciężką depresją. Maciek otrzymuje status utrzymanka młodej, pięknej kobiety, musi zmagać się z jej chorobą psychiczną, znosić jej zazdrosnych byłych i znajomych transwestytów, a na sam koniec także jego dopada karma – zostaje zdradzony. Odczytuję to jako pewnego rodzaju motyw losu czy nieszczęśliwego, a może i uświadamiającego wady tej postaci, zbiegu okoliczności.

Krótką, acz niezwykle wciągającą powieść, czyta się jednym tchem. Z małymi wyjątkami – perypetie bohaterów poprzeplatane są fenomenalnymi cytatami znanych osobowości, o których nie sposób nie wspomnieć. I tak z prostego opowiadania zostaje stworzona nad wyraz bogata, pełnowartościowa historia. Zajmuje ona, może nie obowiązkową, ale na pewną wartą przeczytania pozycję. Chociażby dla samej wiarygodności i realiów częściowo otaczających na dobrą sprawę niejednego młodego mężczyznę. Po przeanalizowaniu tego nasuwa się tylko jeden słuszny wniosek, który najlepiej obrazuje cytat: „Kobiety i mężczyźni zgadzają się przynajmniej w jednej kwestii : żadne z nich nie ufa kobietom” – H.L.Mencken.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.