Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16655 miejsce

Miłość na moście i piwo w sztangach. Relacja z Kolonii. Cz. II

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-02-17 17:56

Od znajomego Niemca słyszałem, że zwiedzanie Kolonii trzeba rozpocząć od Kölner Dom i na tym też poprzestać. W sumie więc miasto można "zobaczyć" w nawet w przerwie między przyjazdem jednego pociągu, a odjazdem drugiego.

 / Fot. Rafał Andrzej SmentekWielbiciele tego miejsca, słysząc to, byliby zapewne oburzeni. Swoją drogą tak się złożyło, że Kolonia była pierwszym miastem, w którym widziałem relatywnie dużo ludzi w koszulkach wychwalających miejsce zamieszkania. Zabieg marketingowy czy rzeczywiste uczucie do swojej małej ojczyzny? Pierwsze wrażenie, ze względu na katedrę, było niemalże piorunujące. Z perspektywy czasu stwierdzam, że było tak najpewniej ze względu na jej ogrom, co nie umniejsza jednak faktu, że pozostała na dobre w mojej pamięci. Zresztą wyobraźmy sobie jakie wrażenie musiała ona wywierać na ludziach jeszcze w XIX wieku (w 1880 roku ukończono budowę).

Po wspięciu się na wieżę byłem jeszcze bardziej zadowolony z przyjazdu tutaj. Wejście jest dosyć męczące ze względu na wąskie, kręcone schodki, jak i całą masę turystów podążających w obie strony. Przybysze z Azji robiący zdjęcia niemal wszystkiemu i wszystkim oraz starsze osoby, które co pięć minut dostają zadyszki powodują, że co chwila trzeba się zatrzymywać, a korek jest olbrzymi. Zaraz pewnie mi się oberwie, ale akurat w przypadku części osób, jestem zdania, że takie pomysły jak wchodzenie na wieżę (szczególnie w lecie przy plus 30 stopniach) nie są dla nich dobrym pomysłem. Nawet nie chodzi o to, że spowalniają wejście, ale po wielu z nich widać było naprawdę olbrzymie zmęczenie, a część wręcz padała z nóg i ledwo oddychała. Dlatego pamiętajmy, że jeśli nie czujemy się najlepiej, to warto odłożyć sobie to wyzwanie i zacząć od niego następny dzień. Skądinąd ponoć to właśnie z rana panuje tu najmniejszy ruch, a chłodne powietrze na górze wraz z uroczym widokiem doda nam sił do dalszego zwiedzania.

 / Fot. Rafał Andrzej SmentekPo tak obiecującym początku jak zwiedzanie katedry moje oczekiwania znacznie wzrosły i być może dlatego w dalszej części czekały mnie już raczej zawody niż zachwyty. Kiedy wyjdziemy na plac katedralny, mamy w zasięgu wzroku cztery rzeczy. Pierwszą jest dworzec główny, który pewnie już zdążyliśmy "zwiedzić" wychodząc z pociągu. Zresztą sam w sobie nie prezentuje niczego szczególnego. Po przeciwległej stronie widać masę sklepów, głównie odzieżowych i skierowanych raczej dla pań. Nie przyjechaliśmy tu jednak na shopping! Naprzeciw katedry znajduje się St. Andreas Kirche i Wallraf-Richartz-Museum. Naprzeciwko natomiast zobaczymy most Hohenzollern i mały placyk, przy którym znajdują się trzy muzea, z Museum Ludwig na czele.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.02.2012 11:43

Pani Joanno, też planowałem początkowo wejście na wieżę poza sezonem, ale pamiętam, że miały być przeprowadzane prace remontowe i ostatecznie wdrapałem się na nią wśród tysięcy innych turystów przy olbrzymim upale. Cóż, przynajmniej pamiętam to teraz jak dziś :)
A z ciekawostek powinienem jeszcze dodać, że choć wedle oficjalnych statystyk katedra jest drugą najwyższą budowlą Niemiec, to Kolończycy twierdzą, iż to właśnie Kölner Dom należy się to zaszczytne miejsce, ponieważ w Ulm tylko jedna wieża jest wyższa, podczas gdy Kolonia takich wysokich wież ma dwie. Mieszkańcy Ulm rzecz jasna nie przyjmują takiej argumentacji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

W 2011 r. Niemiecki Związek Turystyczny (DTV) we współpracy z portalem meinestadt.de przeprowadził pośród internautów ankietę, mającą wyłonić najbardziej popularną atrakcję turystyczną Niemiec. Po raz czwarty z rzędu na pierwszym miejscu znalazła się Katedra Kolońska.
Nie ma co się dziwić kolejkom na górę :) Jak ktoś nie lubi tłoku, niech wchodzi w listopadzie, jak ja w 2008 r. Pięć lat czekałam na tą okoliczność i wdrapałam się z wielkim plecakiem na górę, nikogo po drodze nie przewracając. :D

Katedrę i Kolonię darzę sentymentem, bo to od nich rozpoczęłam nieustające wojaże po Niemczech.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.02.2012 16:58

Panie Piotrze, z całym szacunkiem, pragnę zauważyć, że nie jest to galeria zdjęciowa. Fotografie są tu tylko miłym dodatkiem :) Ponadto zdjęcie z wieży znajduje się w części pierwszej, a znacznie więcej w galeriach pozostałych autorów.
Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Taliesin
  • Taliesin
  • 18.02.2012 12:51

Miasto założył Wipsaniusz Agryppa,ale pod inną nazwą.Swoją słynną nazwę Colonia Agrypinensis miasto zawdzięcza jego wnuczce Agrypinie młodszej która się tam urodziła.W czasach rzymskiej potęgi liczyło 50tyś.Potem zdobywane przez Franków i odbijane przez Rzymian popadało w ruinę, aż w drugiej połowie V w ostatni rzymski namiestnik Galii Egidiusz musiał po wielu walkach przyznać Kolonia należy do germanów.I tak zostało do dziś.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pawel Ligaszewski
  • Pawel Ligaszewski
  • 18.02.2012 11:03

Jesli chcecie zobaczyc most z klodkami polecam udac sie do Wroclawia na most kolo kosciola swietej Magdaleny. Ten z Kolonii to chyba jakis mlodszy brat naszego Wroclawskiego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ani jednego zdjęcia wykonanego z wieży?! Po co ja to otwierałem?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.