Czym jest miłość w swej najgłębszej istocie? Przelotnym uczuciem? Namiętnością? Emocjonalną kontemplacją piękna i dobra? Często się nad tym zastanawiam i dochodzę do wniosku, że miłość jest każdą z tych rzeczy po trochu...
Miłość jest głęboką, istotną potrzebą człowieka, tęsknotą za uzupełnieniem swej egzystencji i nadaniem jej sensu. Ja miłość zaliczam do wartości uniwersalnych, takich jak prawda, dobro i piękno...
Człowiek posiadający zdolność do miłości postrzega świat i ludzi „sercem”. Odbiera ciepło innych i dużo ciepła im okazuje. To w miłości najpełniej realizują się tkwiące w człowieku wartości. W miłości odnajduje osoba największą pełnię swego bytowania, obiektywnego istnienia. Przede wszystkim miłość umożliwia mi poznanie pełnej prawdy o człowieku, dochodzę do głębszego poznania człowieka...
Miłość zaczyna się tam, gdzie dostrzega się w człowieku osobę, a nie rzecz, którą można wykorzystać, a potem wyrzucić... Dlaczego jest tak potrzebny ten piękny stan odczuwania? Od strony biochemicznej w organizmie zakochanej osoby podwyższa się poziom fenyloetyloaminy (PEA) i dopaminy, co odpowiada stanu "uskrzydlenia". Powstają nowe połączenia neuronalne, oraz reakcje fizjologiczne na osobę, w której jesteśmy zakochani: pocenie się dłoni, przyśpieszone bicie serca itd. W nieco ponad połowie przypadków poziomy hormonów wracają do normy w ciągu 3-8 lat (choć mogą również wcześniej) od momentu podwyższenia. W pozostałych przypadkach pojawia się nowy stan równowagi, za który odpowiada oksytocyna, wazopresyna i serotonina, a który można określić jako przywiązanie...
Jednak reakcje biochemiczne w mózgu osób zakochanych to nie wszystko...
Osoby będące w stanie zakochania czują się sobie potrzebne, miłość nadaje sens wspólnemu życiu. Sprawia, że inne uczucia takie jak złość, strach ulegają marginalizacji, więc zakochani przeżywają życie w większym komforcie, w poczuciu spokoju jakiego nie daje samotność.
Jest oczywiście wiele rodzajów miłości poza miłością partnerską, czy małżeńską, miłość dzieci, oraz rodziców, miłość macierzyńska, miłość ojczyzny. Nad tą ostatnią się nie skupiam. Antonimem miłości jest nienawiść, agresja... Nie brakuje jej w społeczeństwie. Brak miłości w życiu człowieka spowodowany jest wieloma czynnikami, przyczynia się do zaburzeń w kształtowaniu psychiki młodego człowieka i sprawia, że tak dużą ilością przemocy spotykamy się w życiu codziennym. Napady, rozboje to najcięższe objawy braku miłości, te "lżejsze" sprawiają, że osoba pozbawiona tego stanu odczuwania często się alienuje ze społeczeństwa i/lub popada w nałogi, by znaleźć substytut tego pięknego stanu odczuwania...
Miłość, szczególnie wzajemna sprawia, że ludzie czują się, że życie im się spełnia, więc miłość jest warta każdej troski i można w takim wypadku powiedzieć, że "miłość jest podstawą życia".