Facebook Google+ Twitter

Miłość w płomieniach - recenzja powieści "Potem" Rosamund Lupton

„Potem” to utwór pełen napięcia, charakterystycznych i zapadających w pamięć postaci (pozytywnych i negatywnych), ale także wzruszający oraz zmuszający czytelnika do myślenia i zastanowienia się nad otaczającym go światem.

Zdjęcie pochodzi ze strony księgarni internetowej Weltbild.pl. / Fot. Flash Press MediaW dniu, w którym Adam Covey kończy ósmy rok życia przed szkołą odbywają się zawody sportowe. Chłopiec po ich zakończeniu może przynieść tort, który w czasie imprezy przechowuje w sali plastycznej. Taka jest tradycja Sidley House. To wielki dzień nie tylko dla małego Addiego, ale także dla jego nastoletniej siostry Jennifer, która była asystentką Silasa Hymana, a teraz czasowo pełni funkcję pielęgniarki oraz mamy Grace.

Wydaje się, że nic nie jest w stanie zniszczyć jego Idylli. Nieoczekiwanie sielankę przerywa tragedia. W budynku wybucha pożar, ale nie wszyscy uczniowie znajdują się na zewnątrz. Grace z przerażeniem odkrywa, że nigdzie nie widzi Jenny. Kobieta nie zważając na grożące jej niebezpieczeństwo wbiega do szkoły, ale nie udaje się jej uratować córki. Obie trafiają do szpitala i lekarze nie mają z nimi żadnego kontaktu.

Nastolatka musi mieć przeszczep serca, a organizm jej matki nie przejawia żadnych funkcji życiowych. Kobiety znajdują się poza swoimi ciałami i obserwują, co się wokół nich dzieje. Wkrótce dochodzą do wniosku, że pożar Sidley House nie był wypadkiem tylko celowym podpaleniem. Podejrzenia dyrekcji i policji padają na Adama, ale rodzina nie daje im wiary. Podejrzewa zwolnionego niedawno nauczyciela, Silasa Hymana, z którym już wcześniej szkoła miała problemy. Kto rzeczywiście podpalił szkołę?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.