Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6160 miejsce

"Miłości polskich królowych i księżniczek". Recenzja

Ukazała się w Bellonie kolejna książka Iwony Kienzler o żonach polskich władców. Tym razem o czasach Piastów i Jagiellonów. Znów autorka udowadnia, że panie odgrywały niebagatelną rolę w historii. Walczyły też o prawo do miłości, czasem skutecznie.

 / Fot. Materiały prasoweHistorię tworzyli tylko mężczyźni. Taki pogląd jest upowszechniony. Większość stron dzieł o przeszłości poświęcona jest panom. Iwona Kienzler w swoich książkach z pasją przekonuje, że to nie do końca prawda.

W najnowszej publikacji „Miłości polskich królowych i księżniczek. Czasy Piastów i Jagiellonów” tłumaczy, że Jadwiga Andegawenka była królem, nie królową więc mogła zajmować się polityką i z tego prawa korzystała. Z czasem stała się równym partnerem swojego starszego od siebie męża Władysława Jagiełły. Jadwiga miała doskonały przykład swojej babki, która po śmierci męża z synem Ludwikiem rządziła na Węgrzech. Autorka określa ją mianem „zwierzęcia politycznego”.

Seksafery sprzed wieków

„Miłości polskich królowych ...” to książka popularna, oparta na publikacjach uznanych autorów. Jeśli ktoś po przeczytaniu czułby niedosyt wiedzy wystarczy sięgnąć po którąś z pozycji bibliografii, liczącej 11 publikacji.
Autorka przedstawia życie uczuciowe królowych i księżniczek. Zagląda nawet do ich sypialni. W tle tych opowieści są ważne wydarzenia czasów Piastów i Jagiellonów.

Gdyby wtedy istniały tabloidy miałyby o czym pisać. Kłopoty sercowe
dzisiejszej angielskiej rodziny królewskiej są niczym w porównaniu z tymi Piastów i Jagiellonów. Najprawdopodobniej wydawcy prasy bulwarowej, gdyby istniał wehikuł czasu wybraliby się na dwór Kazimierza Wielkiego, jedynego naszego króla bigamisty. Sprawa oparła się nawet o papieża.

Równie ciekawe były perypetie Władysława Jagiełły i jego czterech żon. Trzy z nich były bohaterkami seksafer, którymi żyła nie tylko Polska, ale Europa. Byliśmy wtedy, jakby ktoś zapomniał, mocarstwem. Jak się te seksafery skończyły odsyłam ciekawych do książki Iwony Kienzler.

Happy end

Czasy Piastów i Jagiellonów to jak wiadomo czasy małżeństw zawieranych dla przypieczętowania sojuszy. Miłość więc wydawała się luksusem, na który królowe i królowie nie mogli sobie pozwolić. Autorka podaje przykłady, że byli władcy, a nawet ich żony, którzy skutecznie walczyli o swoją miłość. Zgodnie z porzekadłem naszych prababek: nie ma złej drogi do swej niebogi.
Najsłynniejsza jest miłość Zygmunta Augusta do Barbary Radziwiłłówny.
Autorka pisze także o mniej popularnej historii Elżbiety Rakuszanki i Kazimierza Jagiellończyka. Ale to już raczej scenariusz na film z happy endem niż na sensacyjny artykuł.

Elżbieta Rakuszanka mówiąc delikatne pięknością nie była. Do tego stopnia, że Kazimierz Jagiellończyk z tego powodu o mało nie uciekł sprzed ołtarza. Pan Bóg może poskąpił Eli urody, ale nie poskąpił mądrości i empatii. Za jej sprawą małżeństwo było szczęśliwe. Jak to możliwe? Odsyłam znów do książki.

Czyta się jednym tchem

„Miłości polskich królowych ...” mają szansę sprawić, że historia stanie się bliższa Polakom. Uświadomi, że przeszłość to nie tylko wielkie bitwy, negocjacje pokojowe, walka polityczna, ale także życie rodzinne, które miało wpływ na decyzje władców.

Poznanie osobistych przeżyć polskich królów i królowych spowoduje, że staną się oni mniej pomnikowi, a bardziej ludzcy. Wiele się zmieniło od czasów Piastów i Jagiellonów, ale potrzeba miłości jest taka sama. Polecam więc książkę Iwony Kienzler. Czyta się jednym tchem. Szkoda tylko, że ilustracje są czarno – białe i niewielkie.

Na koniec podstawowe informacje: format książki 14,5 cm na 20,5 cm, oprawa miękka, stron 296, Wydawnictwo Bellona.


Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.