Benedykt XVI zachęcił kapłanów, by nie odbierali ludziom szansy na sakramenty. Podkreślał rolę miłosierdzia Boga, które przekracza literę prawa.
Zobacz także:
Artykuły
(231)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.66)
Miejscowość: Rzeszów | Kraj: Polska
O mnie: ...po filozofii i dziennikarstwie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
BARBARA Romer Kukulska 31.08.2008 15:26
No, nie wiem, czy rzecz w mniejszym lub większym miłosierdziu, to raczej rzecz w podmiocie a nie wprzedmiocie miłosierdzia. Ale może mi się tylko tak wydaje.
Jadwiga Kowalczyk 30.08.2008 15:46
"Je.li chce ktoś żyć z przykazaniami Boskimi to żyje, a jeśli nie to nie "
I o to chodzi. Nakazy wiekszego albo mniejszego milosierdzia przy udzielaniu sakramentów to już wikłanie sie przepisy o przepisach.
BARBARA Romer Kukulska 30.08.2008 15:37
To całkiem inny problem Pani Jadwigo.
bardzo podobny do tego jak ekspedientka ze sklepu mięsnego niedoważa. bo kładzie apier na niewytarowanej wadze, co w sumie daje jej niezły zysk np. na polendwicy. Kiedy w czwartek zareklamowałam pytając. " Czy się Pani BOga nie boi tak na wadze oszukiwać?" odpowiedziała mi. , że przecież jutro . w piątek się wyspowiada, w sobotę nie pracuje , w niedziele na mszy pójdzie do kościoła. No cóż, od poniedziałku może na nowo grzeszyć.
Z rozwodnikami jest tak samo.
Przecież to zależy od człowieka. A nie od przepisu, reguł prawnych.
Nie ludzie sa dla przepisów a przepisy są dla nich.
Je.li chce ktoś żyć z przykazaniami Boskimi to żyje, a jeśli nie to nie . To przecież całkiem sprawa sumienia. Tak samo jak i to, że w kiosku jest mnóstwo pism pornograficznych i golizn, ale to czy Pani je kupi? zależy od Pani. Nie od Boga.
Więc , czy ten, ta soboa , ksiądz, zakonnik czy inny żyje zgodnie z takimi czy innymi nakazami ludzkimi , zależy od osoby. W końcu ledwie w prawosławiu czy anglikańskim, czy ewangielickim kościele księża nie są zobowiązani do celibatu. Celibat jest dobrowolony.
Dopuszcza też pewne dyspensy. I tak samo z małżeństwem.
Jadwiga Kowalczyk 30.08.2008 10:16
Nie wiem tylko czy do milosierdzia nalezy zaliczyc warunek pozycia bez pozycia, a więc zwiazek rozwiedzionych, ktorzy chcą być z sobą, zalożyć nową rodzine i z powodu sakramentu maja zachowac "czystość" o wiele bardziej, niz np. ksieza. Tym wolno mieć dzieci ,boć nic ich nie zmusza do "białego malżeństwa" - nie są rozwiedzeni.
Kpina z czlowieka, czy kpina z fizjologii?
BARBARA Romer Kukulska 29.08.2008 20:53
Ale dzięki za przypomnienie , warto się zastanowić. i wszystko jedno czy się jest ateistą czy agnoostykiem, czy wierzącym.
Miłosierdzie zawsze warte jest refleksji.
BARBARA Romer Kukulska 29.08.2008 20:51
BXVI nie przestanie być "konserwatywny". "Reguły" K.K. są takie i Amen.
Interpretacja tych reguł może jedynie się być bardziej czytelna i zrozumiała. O "otwarciu się" wielokrotnie mowił JPII.
Zanim Kard.WOjtyła został Papieżem, to zostałam chrzestna matka dziecka ateistów. Proboszczem był ksiądz który znał nas od przedszkolnego wieku. Mogłabym książkę napisać o przykładach Jego miłosierdzia
O ile chrzest i bierzmowanie oraz Pierwszą Komunię ksiądz ma pod pełną kontrolą, to z pózniejszą Eucharystią już chyba mniej wtajemniczony, szczgólnie gdy dzieci już nie są dziećmi.
Dorosły przyjmuje Eucharystie, a de facto ksiądz nie sprawdza czy osoba ta jest "uprawniona". No. chyba że sam osobiście nie udzielił rozgrzeszenia.
Nie wiem. czy potrafię wyrazić i napisać co myślę, bo to "nie moja" dziedzina.
Alicja Karłowska 29.08.2008 17:35
- PRZYPIS -
Przytaczana przez Radio Watykańskie wypowiedz Benedykta XVI dotyczyła pytań o tzw. sakramenty wtajemniczenia chrześcijańskiego. Wymienia się tu 3 podstawowe, czyli te "wprowadzające": chrzest, bierzmowanie i Eucharystia.
Autor usunął profil 29.08.2008 17:15
jamalutka troszkę chyba piszesz dla przekory, rozwodnikom jest udzielana Komunia św. pod pewnymi warunkami, o którym bez problemu dowiesz się z katechizmu Kościoła katolickiego - życie w czystości od chociażby :) Zawsze także można starać się o dyspensę biskupią lub o stwierdzenie nieważności sakramentu małżeństwa.
Pozdrawiam
Katarzyna Pucek 29.08.2008 13:53
a rozwodnikom nie chcą dawać komunii, a czasem małżeństwo to piekło, więc co, jak się jest wierzacym - zmarnowaćsobie życie i sieeni rozwodzić? a czasem nie ma się nic do powiedzenia, po prostu jest pozew i mozna się zgadac, bądź nie, i to też wtedy jest nasza wina, że jesteśmy po rozwodzie?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)