Facebook Google+ Twitter

Miłosne wyznania Hemingwaya ujrzały światło dzienne

Nieznane dotychczas listy i telegramy Ernesta Hemingwaya do Marleny Dietrich udostępniła Biblioteka Kennedy’ego w Bostonie. Razem ze znaną już korespondencją aktorki i piosenkarki do pisarza dają pełen obraz związku pomiędzy obojgiem.

A znajomość ta pełna była namiętności, nieskrywanego uczucia, fizycznie nigdy nie skonsumowanej miłości. Fragmenty listów zdobywcy Pulitzera i Nobla opublikował magazyn „The Guardian”. W jednym z nich Hemingway pytał Niemkę, jak chce zarabiać na życie. Sugerując, że mogłaby brać dziesięć centów od złamanego serca, sam oferował pięciocentówkę, którą mógłby jej oddać za swoje.

Oboje spotkali się w 1934 r. na francuskim liniowcu, którym pisarz podróżował do Paryża, a Dietrich do Hollywood. Jednak korespondencję zaczęli pod koniec lat 40. W jednym z listów wspominał, że kiedy obejmował ją ramionami, czuł się jak w domu. Ona, nazywając artystę po prostu Papa, wyznawała kiedyś, że to już najwyższy czas, by mu powiedzieć, że ciągle o nim myśli.

Z listów wyczytać można bezradność i niepewność dwojga kochanków, żyjących po obu stronach oceanu. Hemingway uważał się za nieśmiałego, Dietrich przyznawała się do swej niechęci do kontaktów fizycznych. Może stąd tak wiele ich łączyło.

Wymiana miłosnych wyznań trwała do samobójczej śmierci pisarza w 1961 r. Depresję, która towarzyszyła mu przez całe życie, można także zaobserwować w kilku fragmentach. W 1950 r. dzielił się swoimi przemyśleniami, uznając że życie w ogóle to ciężka rola. Wspominał o świecie, którego oboje byli świadkami, określając go jako „najcięższe czasy, jakie istniały kiedykolwiek”. I rzeczywiście coś jest w tym stwierdzeniu - depresja autora „Starego człowieka i morza”, który sam określał siebie jako część straconego pokolenia emigrantów i opinia femme fatale Dietrich, która po ucieczce z faszystowskiej ojczyzny została uznana za zdrajczynię, w pełni oddają ich strach i brak wewnętrznego bezpieczeństwa, którymi dzieli się między sobą w listach.

Planuje się wydanie książki zawierającej pełną korespondencję, czyli ponad 60 listów i telegramów między kochankami – „papą” i „córeczką”.

Źródło: http://books.guardian.co.uk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.