
Często mówi się, że kierowca jest tylko „wkładką” między kierownicę a fotel. Motoryzacja już nie pasjonuje ludzi jak dawniej. Nowym samochodom zarzuca się, że nie mają „duszy”, elegancji ani gracji. Coś w tych stwierdzeniach jest. Widząc stare samochody, czujemy dreszczyk emocji. Postanowiłem więc poznać miłośników starych samochodów. Porozmawiałem z nimi o ich pasji. Wybrałem się do Koła Pojazdów Zabytkowych przy Automobilklubie Krakowskim.
Człowiekiem, który wprowadził mnie w świat starych samochodów był Andrzej Karbowski. W Sekcji Zabytkowych Pojazdów jest od początku.
– Nasza sekcja istnieje od 1973 roku. W Krakowie zachowało się kilka bardzo cennych egzemplarzy samochodów, jeszcze sprzed wojny – opowiada Andrzej Karbowski. – W latach siedemdziesiątych zaczynały się pierwsze rajdy weteranów szos. W tym czasie kupiłem samochód na jaki było mnie stać, czyli Fiat NSU ”Glaser” 1100 z 1938r. Był czarny, miał czerwoną tapicerkę. Samochód zajeździłem do dna i już się nadawał tylko do remontu. Stał dwadzieścia lat. Odkąd w 1993 zrobiłem remont jeżdżę znowu. Jestem konserwatorem, więc podczas remontu odnalazłem ślady fabrycznego lakieru.Teraz jego kolor jest kremowo-wiśniowy.
Koło Pojazdów ZabytkowychGłówną imprezą Koła Pojazdów Zabytkowych jest Rajd Krak organizowany od 1974 r. Potem nazwa „Krak” zniknęła i były to eliminacje do Mistrzostw Polski, które organizowane są od 1976 r. Od 2004 roku Rajd Krak wpisany został do kalendarza imprez miejskich.
– Z miastem nawiązaliśmy współpracę. Uświetniamy naszymi samochodami różne imprezy w kraju. Wydział promocji i reklamy drukuje nam plakaty, a wydział administracji nie bierze żadnych pieniędzy za wystawę samochodów na rynku. Współpraca ogranicza się do tego, że miasto ułatwia nam niektóre sprawy – wyjaśnia Karbowski.
Przez wiele lat samochody tego koła były ozdobnikiem podczas Rajdu Żubrów. Jechały na trochę innych zasadach, niż reszta zawodników, ale dzięki temu stare samochody się pojawiały. – Rajd Żubrów to nie jest profil naszego klubu. Natomiast istnieje sekcja Youngtimerów i te samochody z lat 60. już bardziej się do tego nadają.
Oprócz Rajdu Krak organizuje się rozpoczęcie i zakończenie sezonu oraz kilka innych wycieczek na zasadach towarzyskich. – Wygląda to tak, że się umawiamy pewnego dnia i wyruszamy poza miasto pojeździć po dolinkach, czy zajeżdżamy do jakiegoś miasteczka na lody – opisuje Andrzej Karbowski. – Często przyjeżdżają na takie wycieczki ludzie nowi, którzy się integrują z nami i w następnych latach startują już w sztandarowych naszych imprezach. Takie wypady bardzo popularyzują nasze koło.
Są ludzie, którzy jeżdżą na imprezy, ale są też sympatycy i jeśli ktoś chce to może się włączyć w organizację przy obsłudze rajdu, bo jest wtedy, co robić. – Dwa lata temu pomagali nam ludzie z klubu Youngtimerów, a ich koło zostało włączone w struktury automobilklubu. Działamy już w tej chwili wspólnie. Oczywiście samochody z naszych sekcji różnią się od siebie, ale wielu z naszych zawodników ma takie samochody, które nadają się do „youngtimerowej” kategorii wiekowej, a już niedługo będą u nas – wspomina Karbowski.
W tej chwili jest wiele różnych klubów, ale takie kluby nie chcą się włączać w struktury PZM, i nie mają większych szans na organizację np. Mistrzostw Polski. – Czasami mają pretensje, że są pomijane, ale to nieprawda. Oni nie chcą się włączyć w struktury, chcą być niezależni a niezależność „kosztuje” – mówi pan Andrzej Karbowski. – Spotykamy się w siedzibie Automobilklubu w każdą środę po godzinie 18.00 od 34 lat.To organizacja z długimi tradycjami działająca już od 1908 r. Będąc ich sekcją łatwiej jest nam rozmawiać z urzędami.
LudzieMają różne zainteresowania i reprezentują różne środowiska, ale łączy ich zainteresowanie do starych samochodów. Większość to inżynierowie, mechanicy, lakiernicy blacharze, czyli osoby z branży, ale są też architekci, lekarze, adwokaci, biznesmeni. Jednak nie wszyscy...
– Kolega, który zrobił przepięknie Fiata 600 jest np. maszynistą. – Zmienia się skład ludzi, którzy się tym interesują. Pozostaje grupa stałych uczestników ruchu weteranów i cały czas dołącza nowa grupa ludzi. Są to na ogół ludzie bogaci, którzy już na tyle zarobili, że mają czas i pieniądze żeby brać udział w imprezach. Bo trzeba czasu, nie tylko pieniędzy – opowiada Karbowski.
SamochodyJeśli chodzi o samochody zabytkowe, to nie każdy samochód, który spełnia kryteria wieku jest zabytkowym pojazdem, bo to nie jedyne kryterium. Według unijnych definicji samochód zabytkowy musi ukończyć 25 lat i być używany jako zabytek. To znaczy, że nie może być traktowany jako samochód do normalnego użytku.
Żeby samochód był uznany za zabytkowy musi posiadać 70-75 procent oryginalnych części, ale to zależy od wieku samochodu. Im młodszy samochód tym bardziej musi być oryginalny. Jeżeli jest to bardzo stary samochód to jest większa tolerancja. – W naszych imprezach liczy się oryginalność, i to się właśnie ocenia: samochód, jego wiek, stan i to jeśli chodzi o oryginalność jak i jakość odrestaurowania – zaznacza Karbowski.
W tej chwili można kupić stary samochód na chodzie za ok. 3-4 tysiące zł i odrestaurować go. Samochody te są jeszcze stosunkowo łatwe do remontu. Wersje sportowe popularnych samochodów, są zazwyczaj bardziej cenione, niezależnie od wieku pojazdu.
Koło Pojazdów Zabytkowych organizuje spotkania w każdą środę w godz: 18-20 w Automobilklubie Krakowskim
ul. Na Barciach 6 w Krakowie.