Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

80298 miejsce

"Miłośnie i filmowo" - niezwykły koncert w Studio Buffo

Podczas koncertu Krzysztofa Jakowicza i Kameleon Septet można dowiedzieć się, jakie są najbardziej znane filmowe melodie o miłości.

Krzysztof Jakowicz / Fot. Studio Buffo"Miłośnie i filmowo" to nowy program maestra Krzysztofa Jakowicza, genialnego skrzypka. Na scenie towarzyszył mu niemniej utalentowany Kameleon Septet, zespół specjalizujący się w muzyce teatralnej i filmowej - Mariusz Jeka (klarnet, saksofon altowy, klarnet basowy), Radosław Kiszewski (trąbka), Bartłomiej Krauz (akordeon, klawisze, vocal), Piotr Maślanka (perkusja (drumset), Paweł Stankiewicz (gitara akustyczna, gitara elektryczna, banjo), Maciej Szczyciński (kontrabas, gitara basowa, oud), Hadrian Filip Tabęcki (fortepian, hammond, wurlitzer). Zespół nagrał muzykę m.in. do filmów "Lejdis", "Dziupla Cezara", "Tango z aniołem" i "Kameleon".

Krzysztof Jakowicz i Kameleon Septet / Fot. materiały promocyjnePodczas wieczoru można było usłyszeć najpiękniejsze melodie z filmów o miłości w aranżacjach Hadriana Tabęckiego. Wśród nich znalazły się arcydzieła muzyczne ze światowego kina, m.in.: "As time goes by" z "Casablanki", "Where I do begin?" z "Love story", suita z "Ojca Chrzestnego" oraz "Mesecina" z "Underground". Nie mogło zabraknąć także polskich akcentów - m.in. "Całuję twoją dłoń, Madame", "Suita Bohaterska" (na którą złożyły się melodie z "Pana Wołodyjowskiego", "Janosika", "Czarnych Chmur", "Czterech Pancernych", "Bandyty"). Większość melodii znałam i poznawałam po pierwszych taktach. Było na przemian nostalgicznie i żywiołowo, a nogi same się rwały do tańca.

Niespodzianką było to, że wnuki Jakowicza zagrały mu "Sto lat" z okazji zbliżających się 75. urodzin maestra. A na przerwie można było uczcić ten wyjątkowy jubileusz lampką wina. Co ciekawe, muzyk mimo swoich lat, miał niesamowitą energię, która przenosiła się na publiczność. To nie była jedynie gra na skrzypcach. Jakowicz wczuwał się w każdą melodię i tańczył w rytm muzyki. Widać było, że to jego pasja, która sprawia, że pozostaje wiecznie młody.

W dodatku, to artysta o niezwykłym poczuciu humoru. Każdą melodię zapowiadał w zabawny sposób. Opowiadał anegdoty, dowcipy, a nawet recytował wiersz Jeremiego Przybory "Biżuteria". Mąż wujenki nie należał do wiernych, ale miał gest i za każdą zdradę wręczał jej biżuterię - Złotą broszkę za tę Olę, co z nią młócił wuj w stodole. Bransoletę za konkietę madame Lili. A ten pierścień ze szmaragdem to wuj wujnie dał za Magdę. Gdy go w życie z nią o świcie wykosili.

Można było dowiedzieć się, czym jest pocałunek (to wrażenie dotykowe wywoływane są przez ucisk na ciałka dotykowe umieszczone w skórze. Ich rozmieszczenie jest nierównomierne, najczęściej umiejscowione są na języku, wargach oraz końcach palców. Wrażenie dotykowe następuje jedynie wówczas gdy wywarte zostanie pewne minimum ciśnienia, a przedmiotowi ucisku dostarczamy minimum energii. Podniety dotykowe mierzymy w ergach. Najmniejsza siła ucisku to 0,03 erga, już odczuwalna (…) Przy przekroczonym ucisku 0,05 erga. Dłużej, jednostajnie, a więc zbyt mocny pocałunek, przestaje być odczuwalny.). A także ile trwały najdłuższe pocałunki albo jakie były słynne pocałunki (towarzysz Breżniew - towarzysz Honecker).

Był to wyjątkowy wieczór z muzyką, o czym świadczą owacje na stojąco i dwa bisy. Polecam ten koncert każdemu - naprawdę warto się na niego wybrać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.