Pozycja materiału w rankingach:
"Sąd w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej orzeka o zupełnym i trwałym rozkładzie pożycia małżeńskiego pomiędzy (...)" - coraz częściej słychać te słowa w salach polskich sądów.
Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.09)
Wiek: 25 | Miejscowość: Niegowonice | Kraj: Polska
O mnie: Nie do zniesienia :-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Szczurzewska 08.02.2010 07:46
Także obserwuję swoich rówieśników. Część koleżanek ściga się między sobą, która pierwsza dorwie faceta i zaprowadzi go przed ołtarz -> śmieję się z tego, bo raz, że moje koleżanki mają mnóstwo wymagań (odpowiedni wygląd, wykształcenie, kontakty z rodziną, zarobki!, itd.itp.), a dwa, że potrafią codziennie spotykać się z innym mężczyzną. Oczywiście nic z tego nie wychodzi, a bywa że przez 3 lata ciągłych spotkań i szukania miłości okazuje się, że miłości nie ma :) Śmieję się z tego, śmieję.. Moim zdaniem miłość sama przychodzi i warto zapamiętać, że NIC NA SIŁĘ :) Na siłę to tylko sami sobie życie zniszczymy, nie będziemy szczęśliwi z osobą, której nie jesteśmy pewni w 100 procentach. A paranoją jest branie ślubu na pokaz.. + za paprotkę, bo to bardzo dobry pomysł :)
Urszula Agata Marczewska 08.02.2010 01:22
Jadziu, no nie zawsze. Ja tam do tej pory wściekam się na... samą siebie. Bo własne skarpetki znajduję dosłownie wszędzie, hihi :)
Jadwiga Kowalczyk 08.02.2010 01:21
Pisze Autor: " Kochamy wciąż za mało i stale za późno."
Gorzkie przemyslenia dotyczą zaobserwowanych(a może i przezytych- któz to wie?) sytuacji, kiedy miłość nie była miłością a fascynacją. Zwieńczoną piękna celebrą, suknią, Lincolnem i czym tam jeszcze w tej chwili sie dekoruje te kilka słów, wypowiedzianych przd ołtarzem.
Fascynacja jest krucha jak slubna porcelana - mija na widok rozrzuconych skarpetek, nie toleruje nawet drobnego przymusu pogodzenia się z nawykami drugiej osoby i przeradza sie w nienawiść, kiedy partnerzy nie są w stanie zaspokoić osobistych zachcianek, bo te kolidują z zachciankami drugiej osoby.
Na szczeście, przecież nie zawsze tak jest.
Alicja Pływaczyk 08.02.2010 00:58
Przed chwilą, podobnie, jak Pani Barbara - zadumałam się nad tekstem młodego Człowieka, dochodząc do podobnych wniosków.
To dobrze, kiedy młodzi ludzie przekazują rówieśnikom swoje wnioski i przemyślenia - jeżeli przesłaniem jest zrównoważona ocena, bez cieni malkontenctwa i wiecznego rozczarowania, ale z nutą nadziei, że jest w życiu coś, co może być azylem dla codzienności pięknej i spokojnej.
Z takim przesłaniem nawet rozczarowania wśród labiryntów życiowych ścieżek nie pozwolą zagubić drogi właściwej.
W tekście przebija dojrzałość młodego Człowieka na tle skutków niedojrzałych emocji.
Autor usunął profil 07.02.2010 20:47
5* Z drobiazgów składa się nasze życie. Każde małżeństwo jest zgodne do pewnego stopnia - jak powiedział Celsjusz:-)))
Marta Jenner 07.02.2010 18:32
5* Cenny materiał, przypominający o odpowiedzialności za podjęte zobowiązanie. O potrzebie rozwagi, przemyśleń, uzgodnień zanim się to zobowiązanie podejmie. Obserwuję, że przedślubne rozmowy dotyczą najczęściej ślubu, wesela, ewentualnie wyposażenia wspólnego gniazdka. Nie mówi się o sprawach codziennych, przyziemnych - i w gruncie rzeczy najważniejszych.
Livia Kolan 07.02.2010 18:23
Łatwiej wymienić na nowszy model, niż naprawić.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +2462)