Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

48902 miejsce

Milowy krok Roberta Kubicy!

Doczekaliśmy się! Po raz pierwszy w historii nad torem Formuły 1 rozbrzmiał "Mazurek Dąbrowskiego". Szczęście, ale i genialna jazda sprawiły, że Robert Kubica zapisał się na stałe w historii polskiego sportu, nie tylko motorowego.

Jeszcze dziesięć, a nawet pięć lat temu, o takim wydarzeniu mogliśmy tylko marzyć. Pamiętam, że jeszcze kilka sezonów temu Formuła 1 jawiła mi się jako coś nieosiągalnego dla żadnego kierowcy znad Wisły, jako ekskluzywny klub, do którego żaden Polak długo nie dołączy.

Wydarzenia potoczyły się jednak błyskawicznie. W ciągu niespełna dwóch sezonów Robert Kubica, krok po kroku, pokonywał kolejne bariery. Najpierw pierwszy start, dwa wyścigi później pierwsze podium i przejechany cały sezon 2007 za kierownicą bolidu BMW Sauber. W tym roku, bez technicznych udogodnień, w sytuacji, w której umiejętności kierowcy odgrywają olbrzymie znaczenie, Robert jeździ jak natchniony. Pierwsze pole position w Bahrajnie, regularne miejsca na podium, wspaniała jazda w Monako i w końcu triumf w Montrealu. Wielki atutem Kubicy jest regularność. Jeśli w ciągu sześciu wyścigów kierowca ani razu nie wypada z pierwszej czwórki, to świadczy to o jego wielkiej klasie.

Wyścig w Montrealu dostarczył wielu emocji. Hamilton taranujący Raikkonena w pit-lane, to niezwykły widok na torach F1. Ale to nie tylko kwestia szczęścia sprawiła, że Robert zatriumfował. Zmieniona taktyka dla Nicka Heidfelda, który jechał na jedno tankowanie, sprawiła, że aby Kubica mógł go wyprzedzić potrzebował zyskać nad swoim kolegą z zespołu ponad 20 sekund przewagi. Kiedy na postój zjechał ostatni kierowca blokujący Polakowi drogę, ten rozpoczął fenomenalny wyścig z czasem. Zyskiwał średnio 2 sekundy na okrążeniu. Mknął jak szalony po dziurawym, kanadyjskim torze. A rok temu, na tym samym torze, obserwowaliśmy wstrzymując oddech, jak roztrzaskany bolid Polaka zatrzymał się na nawrocie.

Kubica jest obecnie liderem klasyfikacji generalnej. Jadąc najrówniej, nie popełniając błędów i udowadniając w najtrudniejszych sytuacjach swój kunszt i umiejętności, uzyskał cztery punkty przewagi w mistrzostwach Świata kierowców. Gdyby Kazuki Nakajima nie najechał na Polaka w GP Australii, Kubica miałby obecnie jeszcze większą przewagę.

Wygrana w Montrealu to milowy krok w historii polskiego sportu. To rzeczywisty sukces w jednej z najbardziej prestiżowych dyscyplin sportu. Trochę bardziej cenionych, niż chód sportowy, pięciobój nowoczesny, czy skoki narciarskie. Wygrana byłaby jeszcze bardziej nagłośniona w naszym kraju, gdyby tego samego dnia nie grali nasi piłkarze. Ci w przeciwieństwie do Roberta nie pokazali swojego kunsztu i popełnili kilka błędów. Na szczęście na czerpanie z dobrych wzorców nigdy nie jest za późno.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Oglądałam! To było piękne :) (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za sam tekst i chwile poświęcone Kubicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bodek
Odegrali Mazurka Dąbrowskiego:)
Hihi:D
RRRRRRRRROOOOOOOBBBBBBBBEEEEEEEEERRRRRRTTTTTT
( + )

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobrze napisane, Robert dał nam dużo pozytywnych emocji

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.