Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

72365 miejsce

Minęła 45. rocznia zabójstwa Johna Kennedy'ego

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2008-11-24 18:38

Przedwczoraj minęła 45. rocznica zabójstwa 35. prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. Mimo to próżno dziś szukać jakiś informacji na ten temat (rocznicy, a nie samego zabójstwa).

Dallas. Miejsce zabójstwa prezydenta Kennedy'ego. / Fot. EPA/LARRY W. SMITHOczywiście na stronach portali amerykańskich czy w zagranicznej prasie, coś się pewnie pojawi, choć i tak niewiele. Zresztą skąd moje zdziwienie, skoro gdyby zapytać licealistów kim był JFK, większość pewnie nie znałaby odpowiedzi. Tak to już bywa, gdy na lekcjach historii, wszystko co działo się po II wojnie światowej jest umiejętnie opuszczane, gdyż brakuje czasu na zrealizowanie materiału... Taka mała dygresja na początek.

O Kennedym było ostatnio trochę głośniej, gdyż często zestawiano go z prezydentem-elektem Barackiem Obamą. Ta sama świeżość, młodość, to samo ucieleśnienie zmian. W latach 60. Kennedy, podobnie jak dziś Obama, był przez wielu albo kochany albo nienawidzony. Jack był katolikiem, Barack jest czarny (to uproszczenie, bo w rzeczywistości jest mulatem, jego matka była biała). Dlatego też Kennedy miał niesamowite utrudnienia na drodze do Białego Domu. Był on przeciwnikiem segregacji rasowej, co na południu USA przysporzyło mu rzeszę krytyków, a nawet wrogów, którzy nieraz grozili mu śmiercią - podobnie zresztą jak w przypadku Baracka Obamy.

John F. Kennedy zginął 22 listopada 1963 r. w godzinach wczesnopopołudniowych. Do dziś jego śmierć budzi kontrowersje wśród historyków i pasjonatów polityki amerykańskiej. Według oficjalnej wersji, powielanej w szkołach, za winnego śmierci prezydenta uznaje się Lee Harley’a Oswalda, pracownika składnicy książek z której miał paść strzał/strzały. Mimo to, w tej sprawie jest mnóstwo nie tylko znaków zapytania, ale i przekłamań (zawartych w raporcie komisji Warrena, która wyjaśniała okoliczności zabójstwa JFK). Nie będę tu wymieniał wszystkich nieścisłości, bo to materiał na książkę, ale kilka podstawowych, ciekawych faktów powinno dać do zrozumienia, że do dziś nie znamy prawdy i Oswald niekoniecznie musiał być zamieszany w tą aferę.

Po pierwsze Lee. H. Oswald był idealnym „kandydatem na kozła ofiarnego”. Był zdeklarowanym marksistą, mieszkał przez kilka lat w ZSRR, co w ówczesnych czasach w Stanach było odbierane niemalże jak herezja w średniowieczu. Po drugie raporty z wojska, tak samo jak relacje jego współkompanów, wskazują, że był przeciętym strzelcem. Dlatego trudno uwierzyć w to, żeby marny strzelec z wadliwej, starej broni Manllicher Carcano Model 91/38, której Oswald był właścicielem, oddał trzy celne strzały w czasie ok. 6 sekund do ruchomego celu z kilkuset metrów. Na dodatek cel zasłaniały mu drzewa i po każdym strzale musiał ręcznie przeładować broń.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

lech_1922
  • lech_1922
  • 24.05.2011 18:06

o widzę że ktoś demotywatory czyta...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakty... Coś Oswald nie pasuje do faktów. Ale reszta robi wrażenie.

PS Btw, nie ma dowodów na urlop z Marlin, tylko domysły :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę porównać fotografie obu prezydentów.
Czy to przypadek?
Czy nasze życie jest sterowane?

cd. wywodu :)

Obaj byli zaangażowani w prawa człowieka.
Obie żony stracily swe dzieci w czasie mieszkania w Białym Domu.
Obydwaj prezydenci zostali zabici przez morderców z Południa.
Obydwaj prezydenci mieli swego następcę z Południa.
John Wilkes Booth - zabójca Linncolna -15 liter.
Lee Harvey Oswald- zabójca Kennedy'ego - !5 liter.
Lincoln umarł w teatrze im. Kennedy.
Kennedy umarł w aucie Lincoln.
John Wilkes Booth próbował ucieczki z teatru i został złapany w budynku koło teatru.
Lee Harvey Oswald próbował uciekać z budynku i został złapany koło teatru.
Obaj mordercy przed procesem zostali zamordowani.
Tydzień przed śmiercią Lincoln był na urlopie w mieście Monroe w stanie Maryland.
Tydzień przed śmiercią Kennedy był na urlopie z Marilyn Monroe...

To fakty historyczne, a nie wykład na potrzeby numerologii, czy egzoteryki :)

Miłego dnia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki. Czytałem kiedyś na temat tych analogii, ale czy one mają jakieś większe znaczenie? Fakt, że jest mnóstwo zaskakujących przypadków, ale to nadal przypadki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ nikt nie podjął tego tematu, więc myślę, że Autor nie będzie mi mial za złe jak się trochę powymądrzam :)
Rozwinę zasygnalizowany wcześniej problem.

Lincoln wybrany do Kongresu w 1846 r. Kennedy w 1946 r.
Linkoln zostaje prezydentem w 1860 r. Kennedy w 1960 r.
Ich nazwiska mają po 7 liter
Obydwóch zabito poprzez strzał w głowę.
Stracili życie w piątek.
Zabójca Lincolna urodził się w 1839 r.
Zabójca Kennedy" ego w 1939 r.
Sekretarka Lincolna nazywała się Kennedy.
Sekretarka Kennedy"ego nazywała się Lincoln.
Andrew Johnson - następca Lincolna urodził się w 1808 r.
Lyndon Johnson następca Kennedy"ego urodził się w 1908 r.

To tylko garstka analogii, jest ich więcej. zachęcam do zapoznania się z biografiami:)
Życzę miłej lektury...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesująca osoba. Jego życie jest poniekąd odbiciem zamordowanego wcześniej prezydenta Abrahama Lincolna. Polecam zgłębienie szczególnie ich numerologicznej "zbieżności" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.