Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17126 miejsce

Minęła rocznica śmierci wielkiego Jimiego Hendrixa

35 lat temu "Hey Joe" zabrzmiało w warszawskim kościele św. Andrzeja Boboli. Utworu w milczeniu wysłuchało kilkuset hipisów.

35 lat temu, 18 października 1971 roku zamówiłem pierwszą w swoim życiu mszę. Nie lubię obnosić się ze swoimi poglądami w kwestii wiary (bo ich nie mam) ani polityki (bo i tych nie mam). A jednak stało się; 35 lat temu dokonałem wyłomu w swoich zasadach.

Jimi Hendrix - zdjęcie archiwalneW warszawskim kościele Św. Andrzeja Boboli zebrało się kilkuset młodych ludzi. Długowłosych, nieogolonych, przebranych raczej niż ubranych. Kanonem mody i wyróżnikiem zarazem były długie włosy, sandały, kurtki, brak skarpetek i koszul. I wojskowe chlebaki. Po raz pierwszy chyba w historii kościoła tłum warszawskich hipisów zaludnił nawy.

Kiedy zabrzmiały pierwsze dźwięki organów, w kościele zapanowała ekstaza. Mirek, jeden z moich ówczesnych przyjaciół (dziś dentysta w Sztokholmie) grał „Hey Joe” Hendrixa. Tak, kwintesencja rocka królowała tego dnia w kościele św. Andrzeja. Msza bowiem odbywała się w intencji Jimiego Hendrixa.

Co jakiś czas pojawiają się na świecie ludzie, którzy odciskają na nim znaczące piętno. Wielcy poeci, myśliciele, naukowcy. Jimi należał do nich. Wirtuoz gitary, przeciwnik wojny w Wietnamie. Człowiek zbuntowany przeciwko mieszczańskiemu establishmentowi. Swój bunt manifestował strojem, muzyką, zachowaniem. Całkowitym odrzuceniem mieszczańskich norm w kwestii seksu, moralności, polityki.

Przez kilka lat był „na szczycie”. Uznany i ceniony muzyk rockowy. Żył pełnią życia. Za szybko, za energicznie, do samozatracenia. Kobiety, narkotyki, alkohol... Pozostawił po sobie legendę geniusza gitary. Jak mało kto zasłużył na miano „artysty przeklętego”.

Jimi Hendrix zmarł w Londynie, 18 września 1970 roku. Zostało po nim kilkadziesiąt płyt z niezwykłą muzyką.

DP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

oxjvraj
  • oxjvraj
  • 13.07.2011 16:24

Siw8cC <a href="http://nakpipvsshsn.com/">nakpipvsshsn</a>, [url=http://eektoyemlhoy.com/]eektoyemlhoy[/url], [link=http://lbofzusxajvp.com/]lbofzusxajvp[/link], http://duujdyccgcbc.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak Hendriksi i Merkurzy oraz inni wielcy artyści mają słabą psychikę - sława, szmalec i zaloty rujnują ich do cna. Albo samobójstwa, albo choróbska śmiertelno-erotyczne... Właściwie, to powinien być administracyjny zakaz popełniania samobójstw zwł. przez twórców. To samolubstwo iarogancja - ile ludzkość straciła z powodu nieskomponowanych utworów? Karygodne i godne publicznego potępienia! Twórcy są własnością Świata!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Hey Joe" był jedną z pierwszych pocztówek* puszczanych przeze mnie na Bambinie**.
"Electric Ladyland" jest jednym z albumów najczęściej przeze mnie słuchanych.
"Burning Of The Midnight Lamp " jest moim najulubieńszym nagraniem Hendrixa.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
*pocztówka - wyrób "płytopodobny" wydawany w PRLu prywatnie przez rodzimych przedsiębiorców
**Bambino" - wyrób gramofonopodobny produkowany w PRLu przez państwowe przedsiębiorstwo

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mało kto wie, ze Jimi byl baaardzo nieśmiałą osobą, Kto by pomyslał,że taki talent, mańkut, może być skromny, nieśmiały ...
Pomysł mszy jest dla mnie zdumiewający. Gratuluję takiego przedsięwzięcia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też jestem zniesmaczony, ale podobno piszemy Hendriksa, Peweksu, Matriksa. Wiem, to koszmar, ale nie ja to wymyślilem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja nawet nie zdawałam sobie sprawy, że też na swój sposób uczciłam rocznicę śmierci Hendrixa! 18 września urodziłam pierworodnego syna :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.